poniedziałek, 13 lutego 2017

Najlepsze w 2016 roku!

Hej!

Jestem chyba ostatnią osobą, która dodaje post z ulubieńcami kosmetycznymi 2016 roku. Ale przecież lepiej późno niż wcale ;)


Ubiegły rok okazał się dla mnie obfity w nowości kosmetyczne, które później stały się stałymi bywalcami w mojej kosmetyczce. Wszystkie te produkty znajdziecie na drogeryjnych półkach. Cześć z kosmetyków to nie tylko moje hity, ale i wielu innych blogerek czy youtuberek.  Często mnie kusi by wypróbować to, co polecają dziewczyny.


Chyba mam małego bzika na punkcie swoich włosów. Przez wiele lat miałam krótkie włosy, a od roku je zapuszczam. Dostaje wiele komplementów na ich temat. W codziennej pielęgnacji niezastąpione okazały się dwie odżywki: Nivea Long Care& Repair oraz Dove Intensive Repair. Przede wszystkim świetnie się po nich rozczesuje włosy. Poza tym są miękkie, elastyczne i błyszczące. Więcej na ich temat pisałam tutaj KLIK i KLIK


W codziennej pielęgnacji  pojawiły się dwa nowe produkty, które szybko stały się moimi hitami. Emulsja do twarzy z Ziaji bardzo dobrze nawilża, skóra jest jędrna i elastyczna, nie miałam lepszego kremu nawilżającego do twarzy KLIK. Pod oczy zaczęłam stosować Wygładzający krem Hialuronowy Soraya. Nawilża i rozjaśnia cienie pod oczami, a moje zmarszczki mimiczne wyraźnie się wygładziły KLIK .


Nie szaleję już tak jak kiedyś z kolorami na paznokciach, nie robię zdobień na co dzień. Nie zaczęłam używać hybryd, u mnie by się nie sprawdziły, gdyż bardzo szybko rosną mi paznokcie. Po tygodniu miałabym wyraźny "odrost".  Lakiery, których używałam prawie przez cały rok, to te widoczne na zdjęciu Golden Rose Espress Dry KLIK. Jestem nimi absolutnie zachwycona. Piękne i intensywne kolory, trwałość 3-4 dni i schną szybko. Po 5 minach mogę spokojnie iść spać bez obaw, że obudzę się ze stemplami z pościeli.


Czas na kolorówkę. W 2016 roku postanowiłam trochę odważniej używać kosmetyków kolorowych. Zaczęłam eksperymentować z konturowaniem, w tym celu zakupiłam słynne trio z Wibo, czyli róż, rozświetlacz i brązer. Kolory tych produktów bardzo mi przypasowały, najbardziej jestem zadowolona z brązera, trochę mniej z rozświetlacza. Do codziennego makijażu wprowadziłam kolorowe produkty do ust. Wcześniej wystarczyła mi pomadka ochronna lub delikatny błyszczyk. Najczęściej na ustach gościły pomadki w kredkach Golden Rose Matte Crayon Lipstick. Nie wysuszają, długą się utrzymują, dobrze się rozprowadzają. Zapewne dobrze znacie te produkty.  Na koniec o moim ulubionym tuszu do rzęs . Miałam wiele maskar w swoim życiu, tych tańszych i droższych. I gdybym miała wybrać jedną była by to ta Lovely False Lashes. Ten tusz ma świetną grubą szczoteczkę, która wydłuża i pogrubia rzęsy przy czym ich nie skleja, do tego je unosi i ładnie podkręca.


Wśród moich odkryć i ulubieńców  z 2016 roku znalazły się same tanie i drogeryjne produkty. Każdy z tych produktów z czystym sumieniem mogę Wam polecić do wypróbowania.


A co się znalazło w gronie Waszych kosmetycznych ulubieńców ubiegłego roku?

13 komentarzy:

  1. Niedawno zaczęłam używać odżywki z Nivea. Użyłam dopiero dwa razy więc nie mogę nic powiedzieć. Pięknie kolory lakierów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie już od pierwszego użycia zachwyciła ta odżywka ;)

      Usuń
  2. Miałam kiedyś ten tusz, ale nie przepadałam za nim.

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam tusz, był moim letnim ulubieńcem - super wydłużał rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dość, że fajnie wydłuża to i pogrubia :)

      Usuń
  4. Dokładnie, lepiej późno niż wcale :D
    Odżywki Nivea też lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to standard, wszystko na ostatnią chwilę ;)

      Usuń
  5. Wiele produktów bardzo lubię. A odżywkę Dove chętnie wypróbuję ☺

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta odżywka Nivea się u mnie akurat nie sprawdziła, ale kredki GR są cudne;) Jakie masz kolorki? Bo nie widzę dokładnie nr ;)
    I obserwuję;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolory kredek, które mam to 07, 10 i 13 :) Miło mi, że postanowiłaś zaobserwowałaś mojego bloga :)

      Usuń
  7. Ja zazwyczaj miałam długie włosy, ale teraz obcięłam do ramion i już nie chce mi się zapuszczać. Mimo wszystko staram się o nie dbać i używać fajnych odżywek, zarówno na te z Nivea jak i z Dove mam nieukrywaną chęć, zakupię jak tylko skończę swoje zapasy :)

    OdpowiedzUsuń