środa, 7 grudnia 2016

Zima na 6 z plusem

Hej!

Obiecałam sobie, że w grudniu pojawiać się będą tylko zimowo-świąteczne posty. Czasu będę mieć niewiele na pisanie. Podobnie jak w zeszłym roku w okresie przedświątecznym, pracuję dodatkowo w księgarni. Zero wolnych dni, a w niektóre idę prosto z jednej racy do drugiej. Jednak dołożę starań by wpisy pojawiały się na blogu.

Lista 6 rzeczy, które sprawiają, że lubię zimę:



1. Śnieg

Ostatnimi laty jest go jak na lekarstwo, a jeśli pada to nie wtedy kiedy trzeba. Zapewne pamiętacie białą Wielkanoc sprzed kilku lat, właśnie o tym mówię. Naprawdę tęsknie za białym puchem. Nie pamiętam kiedy ostatnio spadł śnieg na Boże Narodzenie. W tym roku nie będzie inaczej.
Wracam wspomnieniami do lat dzieciństwa, gdy białego puchu nie brakowało. Każdą wolną chwile spędzaliśmy z dzieciakami na sankach, lepiliśmy bałwany, rzucaliśmy się śnieżkami, a co poniektórzy zjadali sople lodu. Pamiętam, że mama nie nadążała suszyć ubrań. Zabawa trwała do późnych godzin. A gdy gwiazdy zaczynały pojawiać się na niebie, kładliśmy się w śniegu i tak leżeliśmy patrząc w niebo dopóki nie zmarzły nam .... ;)

Nie ma CO SIĘ OSZUKIWAĆ, zima bez śniegu to totalna klapa.



2. Mróz

Chociaż jestem ciepłolubna to lubię mróz i temperatury - 20 stopni. Śnieg wtedy tak przyjemnie skrzypi pod butami. Z dzieciństwa pamiętam jak mróz malował wzorki na szybach. Zawsze mnie to zachwycało.


3. Grube czapki, szaliki, swetry, golfy

Ciesze się, że w tym roku powróciła moda na golfy. Uwielbiam je, zawsze muszę być opatulona szczelnie wokół szyi. A grube swetry uwielbiam, mam dwa ulubione, gdy mam któryś z nich na sobie, nawet - 20 mi nie straszne. Oczywiście jako młode dziewczę czapki nosić nie chciałam, teraz na starość zmądrzałam i zrozumiałam, że nie jest aż tak ważne jak wyglądam, a istotniejsze jest by było mi ciepło.


4. Przedświąteczna atmosfera

Lubie, gdy na wystawach sklepowych zaczynają się pojawiać świąteczno-zimowe akcenty, w miastach pojawiają się piękne iluminacje. Na rynkach miast stawiane są wielkie choinki, anioł, Mikołaje. . Zaczynamy szukać prezentów dla bliskich, planujemy potrawy świąteczne, w radiu zaczynają grać Last Christmas i większość z nas czeka na Kevina.



5. Dom

Gdy już pozachwycam się śniegiem i mrozem, ewentualnie pluchą i deszczem, nie ma nic przyjemniejszego niż wrócić do ciepłego mieszkanka. Założyć ulubione grube papcie, zrobić sobie gorącej herbaty, plus ciacho i usiąść pod kocykiem. Do tego dobra książka lub film. O tej porze roku znacznie więcej przesiadujemy w domu. Mnie sprawia dużo radości, gdy mieszkanie jest już przystrojone na święta, w kominku pali się ulubiony wosk, światełka na choince błyszczą, a ja mogę tak po prostu nic nie robić przez chwilę.


6. Wyprzedaże

Jednym słowem uwielbiam. Te zimowe bardziej niż letnie. W tym czasie budzi się we mnie instynkt łowcy, wyłapuję najlepsze okazje. Starcza mi cierpliwości by stać w gigantycznych kolejkach do przymierzalni i potem do kasy. Mam już listę rzeczy, które chciałabym sobie kupić.


A Wy, za co lubicie zimę?



8 komentarzy:

  1. Cudowne zdjęcia ;) Te pierwsze ze śniegiem podobają mi się najbardziej ;) Klimatyczne <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Co jak co, ale te śnieżne zdjęcia są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja lubię zimę dokładnie za to samo! Bordowe dodatki są rewelacyjne, ostatnio bardzo podoba mi się ten kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja zimy nie lubię : ( Jak wiem, że musze zakładać kurtkę, czapkę to wolę powrócić do temperatur 30 stopniowych ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też lubię zimę, śnieg, mróz i zimową atmosferę.
    Ale brak mi światła!

    OdpowiedzUsuń
  6. Całkiem sensowne te Twoje powody :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubię zimę a nawet lubuję się w ponurej jesieni. Nie lubię nosić golfów! Brrr

    OdpowiedzUsuń
  8. też za śnieg, ale póki co go u mnie nie ma ;(

    OdpowiedzUsuń