sobota, 12 listopada 2016

Maska do włosów Kallos Milk

Cześć!

Obecnie jestem na etapie poszukiwania masek idealnych dla moich włosów. Udało mi się znaleźć 3 bardzo dobre odżywki do włosów. Do moich ulubieńców należy odżywka z Garniera Ultra Doux, Nivea Long Care& Repair oraz Dove Intensive Repair.
Z maskami jest ciut gorzej, przetestowałam m.in. 5 rodzajów masek Kallos: Latte, Vanilla, Chocolatte, Keratin i ostatnia Milk. Do pięciu razy sztuka.

Kallos - Milk
cena: ok 6 zł/ 275 ml


Od producenta:
Dzięki zawartości pielęgnującej proteiny mlecznej dogłębnie odżywia i nawilża całą strukturę włosów. Po zastosowaniu włosy stają się jedwabiste, lśniące i łatwe w układaniu.


Skład:
Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Citric Acid, Propylene Glycol, Hydrolyzed Milk Protein,Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Parfum, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.


Przede wszystkim ta maska pięknie i intensywnie pachnie budyniem śmietankowym. Jest na tyle gęsta, że nie spływa między palcami. Mimo małego opakowania starczyła mi na wiele użyć, jest wydajna.
Mam dosyć duży problem z rozczesywaniem włosów po ich umyciu, bardzo się plączą. Oczekuje od odżywek i masek, tego, że ułatwią mi ich rozczesywanie. Ta maska w ogóle mi tego nie ułatwia. 
Włosy po jej zastosowaniu są nawilżone i miękkie. Jednak nie jest to efekt WOW, który utrzymuje się nawet po kolejnym myciu. Otrzymany efekt jest tymczasowy. 
Na początku stosowałam ten produkt raz w tygodniu, na kilkanaście minut, gdy zauważyłam, że jest raczej przeciętna, zaczęłam ją stosować do codziennej pielęgnacji, zamiast odżywki. Chciałam ją jak najszybciej zużyć. 

Wszystkie maski jakie miałam okazały się takimi średniaczkami. Nie szkodzą moim włosom, ale nie zachwycają. Myślę, że to koniec mojej przygody z tymi produktami. Wiele dziewczyn zachwala jeszcze maskę bananową, jednak nie wierzę, że może więcej zdziałać niż te, które miałam u siebie.


Jakie są Wasze ulubione maski do włosów?


11 komentarzy:

  1. Tej jeszcze nie miałam, ale bardzo lubię maski Kallosa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak jak napisałaś, maski kallos są fajne, ale nie dają efektu WOW. Sama jestem na etapie poszukiwań maski idealnej... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy znajdziesz coś godnego polecenia daj znać ;-)

      Usuń
  3. Z Kallosów miałam tylko czekoladę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za odżywkami z Kallos, ponieważ bardzo przetłuszczają moje wlosy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Używam od roku maski Keratin, stosuję ją zamiast odżywki mniej więcej raz w tygodniu i zauważalnie ułatwia mi rozczesywanie włosów :) Teraz się kończy i przerzucę się na odżywkę z Garnier- zobaczymy jaki będzie efekt :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię maski tej firmy, miałam wiekszość ale Twojej akuratnie nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ostatnio używam keratynowej maski z kallosa. krzywdy mi nie zrobiła ale rewelacji też nie ma:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mogę polecić maskę NaturVital aloesową i maskę Biovax do włosów słabych ze skłonnością do wypadania. A z odżywek lubię Garnier Goodbye Domage.

    OdpowiedzUsuń