środa, 5 października 2016

Coolturalny wrzesień

Cześć!

Jak się macie w ten deszczowy i wietrzny dzień? Widziałam, że górach spadł śnieg. Liczyłam na ciepły i słoneczny październik, taki jak ostatni weekend. U mnie w bloku dopiero włączyli ogrzewanie.
Dlatego miło będzie wrócić na chwilę do września i ostatnich dni lata.

Zapraszam Was na moje kulturalne podsumowanie miesiąca. Czyli gdzie byłam, co robiłam i co czytałam.


Kino:

We wrześniu byłam 2 razy w kinie. Na Nerve wybrałam się z Narzeczonym, bardzo dobrze zrobiony film, ciekawa fabuła i bardzo dynamiczna akcja. W ubiegłym miesiącu w polskich kinach pojawiła się 3 część przygód przezabawnej Bridget Jones. Film bardzo chwalony i polecany. Razem z mamą niesamowicie uśmiałyśmy się na tym filmie. Z przyjemnością obejrzę go jeszcze raz. O obu filmach pisałam już na blogu KLIK

Książki:

W sierpniu nie szło mi czytanie, a we wrześniu skończyłam czytać "Kiedy odszedłeś", kontynuację "Zanim się pojawiłeś" KLIK. I drugą książką którą udało mi się przeczytać to "Elementarz pielęgnacji. Sekrety urody Koreanek" Ch. Cho. Powiem Wam, że trochę mnie rozczarowała ta książka. Liczyłam, że więcej wniesie do mojej codziennej pielęgnacji.

Nowe książki:

Trzy nowe pozycje pojawiły się w mojej biblioteczce. "Slow life" J. Glogazy, którą kupiłam w Biedronce oraz "Calm", tę książkę dostałam na pocieszenie, gdy nie wszystko szło tak, jak nie powinno. Natomiast trzecią "Lunch box do pracy i szkoły" to wygrana w konkursie zorganizowanym przez Panią Magdę Grzegorczyk ze skutecznietv.

Podróże:

We wrześniu starałam się jak najczęściej wychodzić z domu i korzystać z pięknej pogody. Chciałam na zapas naładować baterię by jakoś przetrwać jesień i zimę. Udało nam się w prawie każdy weekend wyrwać się gdzieś za miasto. Odwiedziliśmy Tomaszów Mazowiecki, a fotorelację z tej wycieczki znajdziecie tutaj KLIK. Byłam również w Czarnieckiej Górze. Pamiętam jak było wtedy ciepło, ciężko było wytrzymać 10 minut w pełnym słońcu. Od razu robi mi się cieplej, gdy wracają wspomnienia.

Muzyka:

Absolutnym hitem dla mnie jest płyta Julii Pietruchy "Parsley". Ta muzyka jest jak niekończący się urlop, cudownie odpręża. W trakcie jej słuchania czuję jak cały stres ze mnie schodzi. Ta muzyka dociera do każdej komórki mojego ciała. Wszystkie piosenki są wspaniałe.
Płytę można kupić tylko na stronie Julii. Ja jej słuchałam na yt, ale płytę bardzo bym chciała mieć.



YouTube

Na yt odkryłam kanał MarKa Martyny i Karoliny. Bardzo sympatyczne dziewczyny, takie kumpele ze zdrowym podejściem do życia i zarażające optymizmem. Miło się ich słucha, w przeciwieństwie do niektórych yutuberek ładnie się wysławiają. Same o sobie piszą tak: "Jedna lubi pleść warkocze i robić makijaże na każdą okazję, druga lubi zastanawiać się godzinami co na siebie włożyć i doradzać w tej kwestii innym. MarKa to lifestyle, uroda i moda".




A jak Wasz wrzesień? Zdążyłyście nałapać słońca?

17 komentarzy:

  1. Te dwa filmy chcę oglądnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na Bridget Jones wybieram się w przyszłym tygodniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja nawet nie widziałam pierwszej części:P

      Usuń
    2. Też chcę się wybrać :)

      Usuń
    3. Wybierzcie się koniecznie dziewczyny :)
      Angelika, może nie lubisz tego typu komedii?

      Usuń
  3. Bridget Jones mnie interesuje bo słyszałam że film naprawdę jest niezły :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie obejrzę Bridget Jones :)

    OdpowiedzUsuń
  5. We wrześniu ani razu nie byłam w kinie i obiecałam sobie, ze w październiku zdecydowanie muszę to nadrobić:) obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypatrzyłam kilka ciekawych premier w październiku m.in. "Dziewczyna z pociągu", "Inferno", "Doktor Strange".

      Usuń
  6. Znam tylko książki "Zanim się pojawiłeś" i "Kiedy odszedłeś" :)
    Jak wyglądał mój wrzesień widziałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Na Bridget Jones mam zamiar się wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na Bridget się wybieram :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bridget chce obejrzeć ale nie mogę się zabrac;)
    Obserwuje i zapraszam do siebie : http://kobiecomania.blogspot.com/
    ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. Tyle dobrego słyszałam o płycie Julii Pietruchy, a jeszcze nie miałam okazji jej posłuchać :)Dawno już nie byłam w kinie, ale jutro idę na "Wołyń".

    OdpowiedzUsuń