czwartek, 18 sierpnia 2016

Evree - Max Repair - balsam do ciała

Hej!

Czas na kolejną recenzje kosmetyczną. Dzisiaj będzie słów kilka na temat balsamu z Evree. W ostatnich miesiącach najczęściej kupuję kosmetyki z Evree i Ziaji. Do tej pory wszystkie testowane produkty z Ziaji sprawdziły się u mnie, a z tymi z Evree bywa u mnie różnie.

Evree, Max Repair, balsam do ciała, regenerujący do skóry bardzo suchej i podrażnionej
Cena: ok. 20 zł/ 400 ml


Od producenta:
Regenerujący balsam do ciała do skóry bardzo suchej i podrażnionej. Idealnie wyselekcjonowane, skuteczne składniki aktywne sprawią, że Twoja skóra będzie zregenerowana, nawilżona, natłuszczona, odprężona i odzyska zdrowy wygląd. Olejek Arganowy: głęboko nawilża i uelastycznia skórę; wygładza zmarszczki oraz opóźnia procesy starzenia. Ceramidy: uszczelniają płaszcz hydrolipidowy skóry; przyspieszają regenerację naskórka. Olejek Migdałowy: natłuszcza, odżywia i zmiękcza; przywraca komfort skórze. Przebadany dermatologicznie.

Skład:
Aqua (Water), Glycerin*, Caprylic/Capric Triglyceride*, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil,* Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil*, Urea, Butyrosperumum Parkii (Shea) Butter*, Cetaeryl Alcohol, Ceteareth-20, Glyceryl Stearate*, Dimethicone, Argania Spinosa (Argan) Kernel Oil*, Milk Lipids, Ceramide 3, Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract*, Polysorbate 20, PEG-20 Glyceryl Laurate, Tocopherol, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Panthenol, Sodium Acrylate/Sodium Acryloyldimethyltaurate Copolymer, Isohexadecane, Polysorbate-60, PEG-8, Ascorbyl Palmitate, Ascorbic Acid, Citric Acid, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Disodium EDTA, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Parfum (Fragrance), Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Alpha-Iosmethyl Ionone. *surowiec pochodzenia roślinnego.


Balsam Evree znajduje się w plastikowej, estetycznej plastikowej butelce z nakrętka zamykaną na "klik". Niestety twardy plastik i sama butelka nie są wygodne w użyciu. W połowie opakowania zaczęły się problemy z wydobyciem produktu. Odwrócenie opakowania do góry nogami i postawienie go na nakrętce jest nie lada wyzwaniem, gdyż opakowanie nie jest stabilne. Produkt należy zużyć w ciągu 6 miesięcy od otwarcia. Pachnie delikatnie i przyjemnie.

Konsystencja balsamu nie jest ani za rzadka, ani zbyt gęsta. Jest bardzo wydajny, dobrze rozprowadza się po skórze. Nie wchłania się szybo i pozostawia tłusty film na skórze. Balsamując ciało wieczorem, jeszcze rano czuję, że moja skóra jest lepka. Nie odpowiada mi to, czuje dyskomfort. Jeśli chodzi o samo nawilżenie, to jestem zadowolona z działania tego balsamu. Skóra jest miękka, ładnie wygląda, jest przyjemna w dotyku, elastyczna. Efekt nawilżenia jest długotrwały.

Podobne zdanie na temat innego balsamu z Evree Instant Help (białe opakowanie) ma moja mama. Jej też przeszkadzało, że na skórze pozostaje tłusty film, i że ma  mega niewygodne opakowanie.

Czy kupie ten produkt ponownie? Tak, jeśli zmienią opakowanie.



Miałyście balsam z Evree?


14 komentarzy:

  1. patrząc na skład, pewnie pasowałby mi ten balsam! :)
    obserwuję również

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiałam się nad nim, ale ta lepkość mi jednak nie odpowiada.
    P.s obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja również zakupiłabym ten produkt ponownie, gdyby nie to idiotyczne opakowanie! Kto wymyślił taki twardy plastik na klik? Albo pompka, albo tuba, a nie wieczorna gimnastyka przed snem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znacznie rzadziej zaczęłam po niego sięgać, gdy jego wydobycie stało się problematyczne ;)

      Usuń
    2. przebij to: prawie złamałam sobie kciuka wyciskając resztki. Zeskoczył mi z opakowania jak mocno naciskałam. Autentycznie myślałam, że połamałam palec. Boli mnie do tej pory. Z czystej złośliwości już po niego nie sięgnę i jestem po prostu zła.

      Usuń
    3. Nic tego nie przebije. Czytałam bardzo dużo negatywnych opinii na temat tego opakowania. Mam nadzieję, że te głosy dotrą do producentów.

      Usuń
    4. Update: palec dalej boli!!! opakowanie wyrzucone do denka!

      Usuń
    5. Bardzo długo, czy nie uszkodziłaś sobie tego palca, może to jakieś złamanie?

      Usuń
  4. Nie słyszałam nigdy o tym balsamie, ale czuję, że mnie też przeszkadzałoby takie opakowanie. Na razie mam fajną Ziaję z dozownikiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie balsamy powinny mieć dozownik, wolałabym nawet więcej za takie opakowanie więcej zapłacić ;)

      Usuń
  5. Tej wersji nie miałam okazji używać, ale za to Instant Help absolutnie uwielbiam. Jest genialny!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdaje mi się, że posiadam ten sam produkt, jednak z inną szatą graficzną. Bardzo dobrze nawilża, ale dla mnie to uczucie "tłustości" na skórze jest nie do zniesienia i produkt leży i czeka na lepsze czasy..

    OdpowiedzUsuń
  7. Całkiem przyjemny skład jak na balsam w tych czasach i tej cenie. Mam krem do rąk z tej serii i bardzo go lubię. Pewnie kiedyś się na niego skuszę bo nie ma on parafiny ani Isohexadecane na pierwszych miejscach w składzie :)

    OdpowiedzUsuń