piątek, 15 lipca 2016

Bilet do kina: Iluzja oraz Iluzja 2

Witam!

Pamiętam, że jako dziecko bardzo lubiłam oglądać w TV magiczne sztuczki w wykonaniu Davida Copperfield. Wierzyłam, że jest prawdziwym magikiem, tak samo mocno jak wierzyłam w Św. Mikołaja. Dzieci nie analizują, nie znają praw fizyki, dzieci wierzą w magię, natomiast dorośli wszystko komplikują i rozkładają na czynniki pierwsze ;)

Dzięki "Iluzji" przez chwilę znów poczułam się małą dziewczynką śledzącą, każdy ruch magika z wypiekami na twarzy ...


Czworo zdolnych i nieznanych nikomu magików pragnie wstąpić w szeregi tajnej organizacji  o nazwie "OKO" skupiającej posiadających niezwykłe umiejętności iluzjonistów. O "Czterech Jeźdźcach" robi się głośno, gdy w trakcie swojego show okradają bank, który znajduje się na innym kontynencie, a zdobyte pieniądze rozdają uczestnikom pokazu.  Po piętach zaczyn im deptać FBI oraz INTERPOL. Wzbudzają również zainteresowanie Taddeusa  Bradleya, byłego magika, który zajmuje się .demaskowaniem innych magików. Czterej Jeźdźcy dostają kolejne wyzwania od "OKA" i zaczynają mieć coraz większe problemy z prawem.

"Iluzja" wymagała ode mnie pełnego skupienia spowodowanego częstymi zwrotami akcji. W tym filmie do końca nie wiadomo, kto jest dobry, a kto zły. Zakończenie mnie bardzo zaskoczyło. Film bardzo dynamiczny, z ciekawymi i barwnymi bohaterami, trzyma do ostatniej sceny w napięciu.  Oczywiście najbardziej podobało mi się, gdy wyjaśniano jak dokonano tych wszystkich "magicznych" sztuczek.
Jest jeszcze jeden powód dla, którego tak przyjemnie mi się go oglądało. Film nie jest brutalny, nie ma tzw. mordobicia, scen łóżkowych, (pół)nagich kobiet, ten film jest po prostu normalny.
Te odczucia towarzyszyły mi również po obejrzeniu drugiej części.


To było tak, najpierw zobaczyłam zwiastun "Iluzji 2", który mnie zaciekawił i stwierdziłam, że chce iść na ten film do kina, ale przecież najpierw muszę zobaczyć pierwszą część. Także, w sobotę obejrzałam "jedynkę", a w niedzielę wybraliśmy się do kina na "dwójkę".

W druga części "Iluzji" dzieje się jeszcze więcej. Wśród Jeźdźców dochodzi do zgrzytów oraz do walki o przejęcie dowództwa w grupie. A milioner okradziony przez iluzjonistów postanawia się na nich zemścić.

Można by się przyczepić do kilku rzeczy w tych filmach, że wszystko jest zbyt rozbuchane, nierealne, ale pomimo kilku uchybie, obie części oglądałam z wielką przyjemnością. W końcu to film o magii, nie może być realny ;)


Lubicie chodzić do kina? Czy wolicie oglądać filmy w domowym zaciszu?


14 komentarzy:

  1. Wybieram się na dwójkę w przyszłym tygodniu, pierwsza część zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja rzadko chodzę do kina, Iluzję oglądałam i strasznie jestem ciekawa czy dwójka będzie równie dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  3. juz nie mogę się doczekać aż obejrzę drugą częśc<3

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj to prawda, dorośli wszystko niepotrzebnie komplikują i utrudniają sprawy, które mogą być bardzo proste :) A co do filmu, to też mam ochotę obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię kino,ale ciężko mi określić co bardziej lubię, zależy od filmu i okoliczności:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chętnie obejrzę obie części :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam w planach obie części, bo już gdzieś czytałam recenzję. Do kina chodzić lubię, ale ostatnio raczej chodzę na bajki z juniorem. Filmy pozostaje mi oglądać w domowym zaciszu.

    OdpowiedzUsuń