środa, 25 maja 2016

Poranek w zdjęciach

Cześć!!!

Dosyć popularnym ostatnio tematem omawianym na blogach i na yt jest "Poranna rutyna". Pomyślałam, że to ciekawy pomysł na nowy wpis.
W tzw. "dni robocze" zawsze wszystko robię w biegu, nie ważne o której bym nie wstała.  Mój tydzień roboczy trwa 4 dni ponieważ pracuję na 3/4 etatu. Mam dodatkowo jeden dzień wolny i zwykle jest to środa. Dlatego pokaże Wam na zdjęciach jak wyglądają moje środowe poranki, kiedy nie muszę się spieszyć.


W wolne dni nie muszę zrywać się z łóżka z samego rana. Nie nastawiam też budzika. Zwykle budzę się między 7 a 8. To też zależy jak długo siedzę w nocy z wtorku na środę ;) ostatnio o późnych godzinach chodziłam spać, gdyż np. czytałam książkę lub oglądałam jakiś film do 2 w nocy. A czasem jeszcze jakiś post powstaje w nocy.


Wszystkie poranki zaczynam od szklanki wody, albo z cytryną albo solo. Kolejną rzeczą zawsze w środy jest nastawienie prania. Kosz na brudną bieliznę zawsze pęka w szwach. Nie mam pojęcia skąd tyle tego prania. ktoś chyba nam coś podrzuca :) Foty z praniem nie będzie oczywiście ;) Potem wracam znowu do łóżka.


Czas na książkę, obecnie czytam "Zanim się pojawiłeś". Najpierw chce przeczytać książkę, a potem obejrzeć film. Czytam do momentu, aż skończy się pranie. Wstaję i je rozwieszam.


Potem myję głowę. Zawsze staram się to robić rano. Mam bardzo podane włosy i jeżeli bym je umyła wieczorem, obudziłabym się z "szopą" na głowie. Kiedy mam wolniejszy poranek pozwalam sobie na dłuższe zabiegi pielęgnacyjne, a nie tylko na minutę z odżywką. Bardzo lubię szampon Barwa Ziołowa, ma prosty skład i dobrze myje, pojawił się już post na jego temat KLIK, o mlecznej masce do włosów mam zamiar wkrótce napisać kilka zdań, a ekspresowa maska Bania Agafii jest świetna KLIK


Czas na pielęgnację twarzy. W zeszłym tygodniu kupiłam tonik wybielający z Lirene. Mam kilka przebarwień po trądziku i liczę na ich rozjaśnienie. Krem pod oczy z Rival de Loop jest lekki i szybko się wchłania, ale muszę poszukać czegoś mocniej nawilżającego, polecicie coś?
Krem Lirene matujący spisywał  się całkiem dobrze, ale chyba moja skóra ma go już dosyć. Nie mogę używać zbyt długo tego samego kremu. Duży plus za pompkę.


Rzadko kiedy zaraz po przebudzeniu jem śniadanie, zwykle mija godzina nim zgłodnieję. Środy i niedziele to dni, w które najczęściej jadam na śniadanie jajecznicę. Moja ulubiona to ta z pomidorami i szczypiorkiem. Cieszę się, że zaczął się sezon na prawdziwe, smaczne i pachnące pomidory. Pychota. A do posiłku oglądam filmiki na youtub'ie. A w kubku czystek.


Przed suszeniem nakładam na włosy olejek z Garniera KLIK. Jest świetny i bardzo dobrze zabezpiecza włosy przed działaniem wysokiej temperatury.  Suszę włosy mając głowę pochyloną w dół, to dodaje im objętości i szybciej schną. Później delikatnie szczotką TT  podwijam włosy do spodu. Na koniec traktuję je chłodnym powietrzem.


Makijaż. Trochę tego jest. Kiedyś zawsze malowałam na górnej powiece kreski eyelinerem, teraz częściej używam cieni. Jeszcze bardziej polubiłam wykonywać makijaż odkąd mam pędzelki z Hakuro i gąbeczkę Real Techniques KLIK. Ostatnim moim wielkim odkryciem jest korektor L'Oreal - True Match. To najlepszy korektor jaki w życiu miałam. Świetnie kryje i nie wysusza skóry pod oczami, nie zmienia koloru. Polecam i moja bardzo dobra ocena tego kosmetyku nie jest jedyną.

I to by było na tyle z mojej porannej rutyny. Myślę, że u większości z Was wygląda to podobnie.
Drugą część dnia spędzam robiąc zakupy, gotując obiad, często też w środy jeżdżę do mamy na coś słodkiego, albo wpraszam się na obiad.  Tego dnia  też piszę posty, robię zdjęcia potrzebne do kolejnych wpisów. A wieczorem pozwalam sobie na dodatkowe zabiegi pielęgnacyjne, ale o tym to już innym razem ;)


A jak wygląda Wasza poranna rutyna, czego nie może zabraknąć?

12 komentarzy:

  1. Miałam kiedyś identyczny zegarek ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swój kupiłam w Biedronce w zeszłym roku ;)

      Usuń
  2. Też często do posiłku oglądam filmiki na youtube :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wpda z cytryna o poranku i mycie włosów rano, to podstawa także u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szklankę wody z cytrynką bym się chętnie teraz napiła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Brakuje mi takiej rutyny ;) Od poniedziałku do piątku wstaję o 5:15, biegam po domu żeby zdążyć na 6 do pracy. W soboty jeżdżę na studia (na szczęście to już ostatnie zjazdy) i tylko niedziele mam dla siebie, ale tak mi brakuje czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biegasz chyba jak Struś Pędziwiatr żeby zdążyć ;) Zawsze muszę wstać 2 godziny przed pracą, a i tak wszystko w biegu ;)Najważniejsze, że znajdujesz czas na czytanie :D

      Usuń
  6. U mnie nie może zabraknąć kawy z mlekiem:)
    Podziwiam, że tak wcześnie wstajesz mimo wolnego dnia:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeszcze nic, potrafię w weekend obudzić się przed 7 ;) A za kawą nie przepadam ;)

      Usuń
  7. Ostatnio takich wolnych dni u mnie dosyć dużo. Twoja rutyna bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo pozytywnie :) Też do niedawna piłam rano wodę z cytryną, chyba muszę wrócić do tego zwyczaju :)

    OdpowiedzUsuń