sobota, 19 marca 2016

Filmy na weekend

Cześć!

Jak Wam idą wiosenne porządki? Mnie zostało powieszenie firanek, ale najpierw krótka przerwa na publikację posta na blogu.

Dzisiaj mam dla Was propozycję dwóch filmów, zupełnie różnych.



PITCH PERFECT

Beca właśnie rozpoczęła naukę w colleg'u. Będzie się uczyć w szkole, w której wykładowcą jest jej ojciec. Założyła z góry, zenie będzie szczęśliwa w tym miejscu. Jej marzeniem jest zostać DJ'em, a jej ojciec chce by zdobyła dobre wykształcenie, dlatego proponuje jej pewien układ. Jeśli Beca przez rok nie nie zaangażuje się w żaden szkolny projekt i go nie polubi będzie mogła porzucić naukę. Dziewczyna przyłącza się do grupy dziewczyn śpiewających w chórze a;capella. Być może dzięki jej pomysłom uda się im osiągnąć sukces w międzyszkolnym konkursie?

Sympatyczny - to słowo mi się nasuwa jako pierwsze, gdy myślę o tym filmie. Fajna, ciut banalna amerykańska komedia. Idealna na gorszy dzień. Albo po dniu spędzonym z odkurzaczem i ścierką. Dużo muzyki i śpiewu, a i pośmiać się można. Natomiast, w głowie pozostaje piosenka wykonywana przez aktorkę Annę Kendrick, której słuchałam przez kilka dni, na okrągło - Cup song.
Jak się okazało film Pitch Perfect doczekał się kontynuacji. Obie części obejrzałam tego samego wieczoru. Pomijam fakt, że położyłam się o 2 w nocy, a miałam wstać następnego dnia o 6. To był dobrze spędzony czas. Lubię czasem obejrzeć coś lekkiego, co mnie odstresuje.


BEZ LITOŚCI

Było słodko teraz czas na coś mocniejszego.

Robert McCall jest spokojnym i charyzmatycznym pracownikiem marketu budowlanego. Raczej zamknięty w sobie, jednak zawsze chętny do pomocy. Wszyscy go szanują, nikt nie wie, że jest byłym żołnierzem sił specjalnych. Codziennie, w środku nocy wychodzi do pobliskiego baru poczytać książkę i wypić herbatę. Czasem rozmawia z młoda prostytutka, która wpada do baru czekając na kolejnego klienta. Gdy Robert dowiaduje się, że dziewczyna została brutalnie pobita i w ciężkim stanie leży w szpitalu, postanawia zemścić się na jej oprawcach.

Bardzo dobre kino akcji. Oglądam ten film już dwa razy. pierwszy raz w kinie, chciałam iść na coś lekkiego, więc w sumie nie wiem czemu wybrałam ten tytuł, ale nie żałuję. Kolejny raz oglądałam z Narzeczonym, jemu też się spodobał. To bardziej męskie kino, krew się leje, masa trupów, główny bohater bez skrupułów wykańcza kolejnych członków rosyjskiej mafii.  Film godny polecenia, trzyma w napięciu. Mogę nie być do końca obiektywna, gdyż jestem fanką Denzela Washingtona i podobają mi się wszystkie jego filmy, które miałam okazję oglądać.



Na jaki film macie ochotę? Kino akcji czy komedia, co wybierzecie?




7 komentarzy:

  1. Rzadko oglądam filmy ale jak już coś wybiorę to zawsze komedie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądałam Bez litości...:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też oglądałam "Bez litości":) Podobną atmosferę można też znaleźć w filmie "Bóg zemsty":)

    OdpowiedzUsuń
  4. Obejrzę w wolnej chwili oba :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja najbardziej lubię horrory :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Oba mogłabym obejrzeć w wolnym czasie, którego ostatnio jednak jak na lekarstwo ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. oglądałam "bez litości", ale mnie ten film nie zachwycił, wynudziłam się na nim strasznie

    OdpowiedzUsuń