poniedziałek, 16 listopada 2015

Suchy szampon Batiste

Witajcie!

Suchych szamponów używam okazyjnie. Sięgam po ten produkt w wyjątkowych sytuacja. Przedłużają świeżość włosów o kilka,a niektóre nawet o kilkanaście godzin.
Przez długi czas stosował szampon z Isany. Nie był zachwycający, trudno się go wyczesywało z włosów, czasem zamiast rozpylać biały proszek leciała jakaś ciecz, a efekt końcowy utrzymywał się kilka godzin.

Batiste, Dry Shampoo a Hint of Colour Medium & Brunette (Suchy szampon do włosów dla szatynek)
Cena: ok 17 zł / 120g


Kolejny produkt, który wypróbowałam był bardzo chwalony przez wszystkie blogerki suchy szampon Batiste. Po pierwszym razie wiedziałam, że tego szamponu z Isany już nie będę używać.

Niedawno kupiłam kolejne opakowanie tego produktu (chyba 3), tym razem w wersji dla osób z ciemniejszym kolorem włosów.
Kilka dni demu szykując się do pracy zauważyłam, że mój skalp trochę stracił na świeżości, prawdopodobnie źle spłukałam włosy po zabiegach pielęgnacyjnych. Na mycie było już za późno więc w ruch poszedł nowy suchy szampon.
Rozprowadziłam go po włosach tak jak zwykle i oto, co zauważyłam: na włosach nie miałam typowego białego proszku, był on znacznie ciemniejszy i przez to wydawało się jakby go było mniej. Po kilku minutach sięgnęła po ręcznik, by usunąć szampon z włosów. Jak to dobrze, że wzięłam ciemniejszy ręcznik! Na materiale zostały ciemnobrązowe plamy.
Jednak nie tylko ręcznik był w brązowym proszku.
Mam małą łazienkę, rozpylając szpon okazała się, że pokrył on wszystko, co było w łazience. Najbardziej było widać go na białych sprzętach, czyli wannie, umywalce, sedesie. W ekspresowym tempie myłam jeszcze łazienkę. Strasznie się zirytowałam.


Działanie:
Ta wersja podobnie jak inne warianty tego produktu przywraca świeżość włosom, dodaje im objętości, efekt ten utrzymuje się nawet cały dzień. Jednak włosy po jego zastosowaniu stały się matowe i niemiłe w dotyku, zresztą dotykanie palcami nie jest wskazane, bo stają się brązowe. Jego dużą zaletą jest to, że znacznie łatwiej się go wyczesuje i są niewielkie szanse, że wyjdziemy z domu z białymi plamami na włosach. To mi się bardzo podoba.


Z jednej strony jestem zachwycona tym produktem, z drugiej nie lubię go używać gdyż brudzi wszystko dookoła. 


Znacie i stosujecie suche szampony Batiste? A może macie inną ulubioną markę?

11 komentarzy:

  1. Szkoda, że brudzi. Ciekawe jak inne wersje się spisują :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w sumie nie stosuję takich szamponów, wole po prostu umyć włosy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mycia nic nie zastąpi, ale że mnie życie często zaskakuje, przekonałam się iż muszę go mieć w łazience, nawet jeśli użyję go tylko dwa razy w roku, gdy np niespodziewanie zabraknie wody w kranie, a tak już miałam kilka razy w ciągu ostatnich tygodni, a jedną butelką Cisowianki włosów nie umyję ;)

      Usuń
  3. Ja tam lubię każdy Batiste :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Batist uzywałam tylko raz, nie pamiętam którą wersję i nie przypadł mi do gustu. Zresztą nie po drodze mi było po niego, więc zaczęłam używać szamponu z Syossa. Zapach ma paskudny, ale na działanie nie narzekam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Batiste mają ładne zapachy tylko bardzo intensywne, co też nie do końca jest dobre ;)

      Usuń
  5. tego nie miałam, ale wiem, że wersja nie dla mnie, ale te szampony ogólnie lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie stosuję suchych szamponów, moje włosy i tak często się przetłuszczają, więc wolę je po prostu codziennie myć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że moje włosy wytrzymują trochę dłużej, bo dwa dni ;)

      Usuń
  7. Ja czasem sięgam po wersje Cherry ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię go, nie wycieram włosów ręcznikiem po pryskaniu, więc u mnie się dobrze sprawdza.

    OdpowiedzUsuń