sobota, 21 listopada 2015

Filmy na weekend

Cześć!
Mam dla was dwie propozycje filmowe na długie jesienne wieczory.





GRA TAJEMNIC


ENIGMA słynna niemiecka maszyna szyfrująca z okresu II wojny światowej. W Wielkiej Brytanii powojuje się specjalny zespół, którego zadaniem jest złamanie kodu Enigmy. Wśród wybrańców znalazł się Alan Turing, 27- letni geniusz matematyczny. Mężczyzna nie lubi pracować w grupie, samodzielnie postanawia stworzyć maszynę, która odkoduje zaszyfrowane wiadomości. Jest bardzo zdeterminowany, dzięki swojemu uporowi pozyskuje fundusze na budowę maszyny swojego pomysłu i przejmuje dowodzenie w zespole, do którego dołącza młoda kobieta - Joan Clarke. Dziewczyna zaprzyjaźnia się z Alanem i sprawia, że ten staje się bardziej otwarty na ludzi. Wraz z członkami swojej grupy udaje mu się skonstruować pierwszy komputer. Jego olbrzymie zasługi szybko schodzą na dalszy plan, gdy okazuje się, że jest homoseksualistą.

Zaczęłam oglądając "Grę tajemnic" z nastawieniem na film historyczny, którego akcja skupi się przede wszystkim na wydarzeniach z  II wojny światowej. Okazało się, że jest to film o geniuszu matematyczny, konstruktorze maszyn, a przede wszystkim o człowieku, który wyróżniał się innością i o jego dramatycznym życiu.
Film ukazuje problem dyskryminacji osób o innej orientacji i konsekwencjach działań mających niby wyleczyć ich z homoseksualizmu. Pojawił się również problem równości płci. Gdy Joan zgłasza się do pracy w zespole zostaje wzięta za kandydatkę na sekretarkę, bo przecież nie może być geniuszy.
Film bardzo mnie poruszył i na długo pozostanie w mojej pamięci.




WIEK ADELINE


Adeline urodziła się na początku XX wieku. W skutek wypadku samochodowego jej organizm przestaje się starzeć. Z czasem coraz trudniej jest się jej tłumaczyć z młodego wieku, gdy wg metryki urodzenia powinna być panią w średnim wieku. Jej córka zaczyna być brana za jej matkę, a potem za babcię. Adeline przed wypadkiem traci męża, w późniejszych latach jest jeszcze w kilku związkach, ale zdaje sobie sprawę, że nie może sobie pozwolić na miłość, bo ona będzie żyć wiecznie, a ukochany nie.

"Wiek Adeline" poleciło mi kilka koleżanek. Czytałam o nim też na blogach. Ten film to trochę taka baśń dla dorosłych. Fabuła nie jest zbyt zawiła, to raczej prosta historia o miłości. Ale jest w tym filmie coś niezwykłego. Mnie zachwyciła odtwórczyni głównej roli Blake Lively.  Wygląda przepięknie w tym filmie, jest postać jest bardzo charyzmatyczna. Świetnie wypadła w roli matki, myślę, że ciężko jest zagrać matkę kobiety dwa razy starszej od siebie. Było widać troskę w jej spojrzeniu.
Polecam oba filmy!

Red Lipstick Monster zainspirowana tym filmem nakręciła super filmik dotyczący historii makijażu XX wieku 



Znacie te filmy?
A może coś mi polecicie?



7 komentarzy:

  1. Chętnie obejrzę którąś z Twoich propozycji :)

    Kochana mogłabyś kliknąć w dwa poniższe linki :
    goo.gl/ZIaY0w
    goo.gl/OdHDk7
    To dla Ciebie chwilka, a bardzo mi pomożesz,
    z góry dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  2. ja dziś biorę się za drugą cześć Bonda :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie obejrzę Wiek Adaline ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja wczoraj oglądałam "My, dzieci z dworca ZOO" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiek Adaline zaczęłam oglądać, ale nie zaciekawił mnie na tyle żeby dokończyć ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ochotę na oba filmy :) Sama ostatnio oglądałam wszystkie części Igrzysk śmierci, żeby móc spokojnie pójść na najnowszą do kina :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo podobał mi się Wiek Adaline - lubię Blake Lively, jest niesamowicie piękna i potrafi wcielać się w różne style jak kameleon ;)

    OdpowiedzUsuń