wtorek, 25 sierpnia 2015

Alterra -Olejek do twarzy i nie tylko

Witajcie Kochani po dosyć długiej i bardzo potrzebnej przerwie.
Urlop za mną czas wziąć się do pracy. Muszę ożywić trochę bloga, bo mało się na nim dzieje ostatnio. Już wczoraj miałam dodać nowy post, ale książka którą czytałam (Kocham Nowy Jork)tak mnie pochłonęła, że spędziłam z nią całe popołudnie i wieczór. Żal było mi ją odłożyć, chciałam doczytać do końca. A dzisiaj zaczęłam czytać "50 twarzy Greya". Przeczytałam 60 stron i nie wiem czy będę czytać dalej ;) Ale to już temat na inny dzień.

Wspomnę jeszcze, że wreszcie blog doczekał się nagłówka! Dłuuugo z nim walczyła, nie mogłam dobrać wielkość, szerokości, kolorów. No, ale w końcu i się udało, jest ładniutki i różowiutki ;)

Do rzeczy, bo chcę Wam trochę opowiedzieć o kosmetyku, który kilka razy w te wakacje ratował mi skórę.

Alterra -Olejek do twarzy z granatem
Cena: ok. 11zł  
Pojemność: 30 ml


Olejek ten na promocji w Rossmannie, jeśli dobrze pamiętam -40% na kremy i produkty do pielęgnacji twarzy z okazji dnia Matki. To był zakup spontaniczny, nie miała go w planach.

Od producenta:
Każdy rodzaj skóry wymaga indywidualnej pielęgnacji. Olej do twarzy Alterra opracowany został specjalnie dla potrzeb skóry bardzo suchej. Dobroczynna formuła zawierająca olej z pestek granatu BIO, olej migdałowy BIO i witaminę E intensywnie pielęgnuje skórę suchą i pozostawia poczucie optymalnie odżywionej i aksamitnie gładkiej skóry.

Skład:
Glycine Soja Oil, Punica Granatum Seed Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Dodecane, Tocopherol, Helianthus Annuus Seed Oil, Parfum, Linalool, Limonene, Geraniol, Citral, Citronellol, Farnesol.

Zauważyłam, że wiele kobiet zaczęło stosować naturalne olejki zamiast kremów. Ja też wypróbuję, a że ten z Alterry ma dobry skład i jest niedrogi, dlatego nie wahałam się nad jego zakupem. 


Produkt został zamknięty w małej plastikowej buteleczce z pompką, która działa bez zarzutu. Nie zacina się, dozuje małe porcje olejku.
Zapach wg mnie jest przyjemny i delikatny, lekko słodkawy, wyczuwam zapach migdałów.
Konsystencja rzadka, a kolor żółtawy.
Olejek stosuję od trzech miesięcy i została mi jeszcze połowa opakowania, jest bardzo wydajny.



Przejdźmy do działania.
   Produkt stosuję na noc. Jedna "pompka" wystarcza by rozprowadzić olejek po całej twarzy. Nie wchłania się od razu, a dopiero po około 10 minutach (mały minusik).
   Po pierwszym użyciu, gdy poszłam rano do łazienki i zobaczyłam siebie w lustrze powiedziałam "WOW". Miałam buźkę jak marzenie. Mega nawilżona, wyrównany kolor, skóra była rozświetlona. I tak było przez kilka dni. Było dobrze,ale chciałam, żeby było jeszcze lepiej i zaczęłam używać innego olejku z Bielendy. Cóż przedobrzyłam i moja skóra zaczęła wariować. Totalnie mnie zsypało. Pojawiły się pryszcze giganty. Sytuacje opanowałam dopiero po trzech tygodniach.
   Po tym czasie trądzik ustąpił, ale pojawił się problem z przesuszoną skórą. Nie tylko na twarzy. Po zbyt intensywnych kąpielach słonecznych moja skóra wołała "Pomocy"!
Wystarczyły dwa dni z tym olejkiem, a skóra wróciła do normalności. Zaczerwieniania i pieczenie zniknęły.
   Dwa tygodnie temu też przesadziłam z opalaniem, od razu sięgnęłam po olejek. Po raz kolejny okazał się wybawieniem. 
   Olejek stosowany na ciało znacznie szybciej się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy, regeneruje, intensywnie nawilża skórę i łatwo się rozprowadza. 

Olejek Alterry z Granatem zawiera kompozycje zapachowe i ekstrakty z surowców naturalnych, nie zawiera syntetycznych barwników, ani substancji konserwujących, sylikonów, parafiny.




Znacie ten produkt?



8 komentarzy:

  1. Nie miałam, ale nieraz o nim czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Do twarzy nie lubię stosować nic nowego, ale może jako nawilżenie całego ciała sprawdziłby się u mnie? Albo na włosy- ostatnio zaczynam eksperymentować z olejowaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Używałam tego olejku na włosy, ale średnio spodobało mi się olejowanie...
    Chciałabym spróbować nakładać go na twarz, ale trochę się boję, że moja twarz będzie jeszcze bardziej się świecić;(

    OdpowiedzUsuń
  4. Może kiedyś go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawi mnie ten olejek, ale z kolei nie lubię uczucia tłustości na twarzy :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ten olejek i bardzo go lubię! Świetnie nawilża twarz, rano jest gładziutka i miękka, jak marzenie :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam i lubię go stosować na noc :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie miałam tego olejku.. Ja 50 twarzy Greya skończyłam tylko dlatego, bo nie lubię jak coś zacznę i nie dokończę;] ale po kolejne części nie sięgnę na pewno ;/

    OdpowiedzUsuń