wtorek, 24 lutego 2015

Lunchbox # 3 + kilka wskazówek

Mam dla Was kolejną propozycję posiłku na wynos do pracy/ szkoły czy na uczelnię.
Poza tym dorzucę jeszcze kilka wskazówek, dzięki który przygotowanie drugiego śniadania, lunchu do pracy nie zajmie Wam więcej niż 15 minut.


Pomysł na lunchbox:

*sałatka:
-sałata lodowa,
-2 łyżki kukurydzy,
-1/2 startej marchewki,
-kilka kawałków usmażonego kurczaka
*sos: oliwa z oliwek, szczypta soli i pieprzu, oregano
*kanapka z wędliną, pomidorki koktajlowe
*dwie mandarynki



Posiłki, które zabieram ze sobą do pracy mogę podzielić na 3 grupy:
-pierwszą grupę stanowią różnego rodzaju sałatki,
-drugą nazwę  "pozostałościami z wczorajszego obiadu",
-a trzecia stanowią dania przyrządzane z kilku składników od podstaw, które można zjeść na ciepło i na zimno.


Grupa 1
Produkty z których najczęściej korzystam:
do sałatek bazę stanowi sałata lodowa, mix sałat, brokuł, makaron np. kokardki (wybieram go bo ładnie się prezentuje;). Sałatę myję dzień wcześniej, zostawiam by trochę obeschła i chowam do lodówki. Makaron gotuje, gdy np. zmywam naczynia po obiedzie/ kolacji. Nie muszę specjalnie iść do kuchni by przyrządzić posiłek do pracy.
Z dodatkami kombinuję, najczęściej dodaje to, co mam akurat w lodówce (marchewka, pomidor, papryka świeża lub konserwowa, ogórek zielony lub kiszony, ser żółty, wędlina, kukurydza, feta, suszone pomidory). Jakiś czas temu w Biedronce można było kupić w malutkich puszkach w całkiem dobrej cenie kukurydzę i zielony groszek. Zawartość takiej puszki starcza mi na dwie porcje sałatki.
Sosy do sałatek to np. jogurt naturalny z ziołami (oregano, bazylia, zioła prowansalskie) lub oliwa z oliwek również wymieszana z ziołami i czosnkiem ( użycie czosnku granulowanego zamiast świeżego znacznie przyśpieszy przyrządzenie sosu).
Jeżeli mam ochotę na sałatkę z dodatkiem piersi z kurczaka, to kupuję jedna pierś i smażę całą (oczywiście podzieloną na mniejsze kawałki). Część dodaje do sałatki, a resztę mrożę. Następnym razem, wystarczy wyjąć kilka kawałków, rozmrozić i dodać do sałatki. Jedna pierś starcza mi na 4 sałatki.
Lubię sałatkę z makaronem, szynką i zielonym groszkiem. Nie kupuje wtedy 5 dag szynki, kupuję większy i grubszy plaster, połowę dodaje do sałatki, a drugą połowę mrożę. Przyrządzenie tej sałatki zajmuje tyle, co ugotowanie makaronu.
Gdy z obiady zostanie mi kilka ziemniaków, gotuję jajko na twardo, kroję ogórka kiszonego, polewam całość jogurtem naturalnym z przyprawami i koperkiem i mam gotową sałatkę ziemniaczaną.
Jeżeli do sałatki potrzebuję kilku grzanek, dodaje wtedy pokrojone na małe kawałki włoskie paluszki chlebowe.
Cdn....

Poprzednie przepisy klik, klik :)

23 komentarze:

  1. nigdy nie biorę nic do pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Im więcej czytam tu o lunch boxach tym bardziej mam ochotę sprawić sobie jakiś... Choć mama ostatnio kupiła nieduży plastikowy pojemniczek z takim zamknięciem jak widzę powyżej, i myślę, że gdy tylko ferie się skończą muszę go przetestować. W końcu wiosną warto się zdrowo odżywać, a ja kocham sałatki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Sałatka pycha! Jutro zrobię :3

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam takie sałatki :) pycha

    OdpowiedzUsuń
  5. Sałatka wygląda smakowicie :) uwielbiam sałatki wszelkiego rodzaju :)

    OdpowiedzUsuń
  6. :) Świetnie to wszystko opisałaś. Ja podobnie jak Ty nie lubię marnować czasu i zawszę robię coś "w międzyczasie" może to jakaś wspólna cecha związana z naszym imieniem ;) hehe . Uwielbiam groszek, kukurydzę i fasolkę z puszki, więc u mnie często są w sałatkach. Musze z kurczakiem sobie zrobić sałatkę, bo ochoty mi narobiłaś. No i nie wpadłam na wykorzystanie ziemniaków z obiadu do sałatki. Zazwyczaj u mnie lądują one na następny dzień na patelni i są smażone.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja albo jestem za bardzo zabiegana, albo zbyt leniwa żeby sobie przygotowywać taki lunch do pracy, na uczelnie... Ale od jakiegoś czasu jestem bardziej zmobilizowana bo postanowiłam się zdrowiej odżywiać. A wiadomo ze to co przygotuje sobie w domu będzie zdrowsze niż ciastka kupione w piekarni po drodze.

    Sałatka wygląda super. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jak pysznie, taki lunchbox to świetna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzisiaj na kolacje przygotuję ta sałatkę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czasem zabieram takie masywne drugie śniadanie - o wiele lepsze niż suche kanapki czy biegnięcie do maca :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Sałatka i pomidorki uwielbiam :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajne pomysły :) choć aktualnie akurat mi się nie przydadzą, jestem pełnoetatową gospodynią domową ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny pomysł ;) Ja na jutro będę miała indyka z pieczonymi ziemniaczkami :) Dzięki za Twoją inspirację ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Sałątka wygląda smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kupiłam w biedronce pudełko z przegrodami na posiłki i sobie w nim robię jedzenie na uczelnię :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja siostra zawsze korzysta z takich rozwiązań :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Sałatki zawsze mam w boxie, taki wysłużonym już od lat :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Sałatka wygląda znakomicie

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie zazwyczaj królują kanapki, ale zamierzam przenieść się na sałatki, ostatnio jem zdecydowanie za mało warzyw.

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajny pomysł. Codziennie na uczelnię zabieram kanapki ale coraz częściej robię inne rzeczy, aby urozmaicić sobie menu. :) Ta sałatka na pewno zagości u mnie nie raz! Obserwuję i zapraszam na moj nowy blog (jeszcze w budowie) melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  21. Zrobię sobie taką sałatkę na uczelnię :) zamiast kanapek :P

    OdpowiedzUsuń