sobota, 1 listopada 2014

Kosmetyczne buble

Zwykle na początku nowego miesiąca pojawiał się u mnie post z ulubieńcami minionego miesiąca. Tym razem zacznę inaczej. Żeby nie było nudno i przewidywanie ;)
Czas na kosmetyczne buble ostatnich dni, tygodni i miesięcy.


Na pierwszy ogień idzie odżywka do włosów Wella ProSeries, Repair Conditioner (500 ml) - to jedna z najgorszych odżywek do włosów jaką miałam.  Według producenta linia kosmetyków ProSeries  pomaga naprawić oznaki zniszczeń włosów, chronić je przed przyszłymi uszkodzeniami, a także zmniejszyć ich łamliwość. Ponadto kosmetyki z tej kolekcji wygładzają włosy, ułatwiają ich rozczesywanie oraz układanie. Moje włosy po tej odżywce były przesuszone, puszyły się, fatalnie się rozczesywały i źle się układały. Nawet zapach mnie nie zachwycił.

Antyperspirant Adidas for Women, Action 3 Fresh (50ml)-  nie mam jakiś wielkich problemów z poceniem się, jednak dobry i skuteczny antyperspirant to u mnie podstawa. Jakoś nie wierzę, że zwykły antyperspirant powstrzyma pocenie się i przez cały (nawet upalny) dzień będę mieć całkowicie suche pachy, ale niech chociaż maskuje zapach potu. Po zastosowaniu tego antyperspirantu pociłam się tak, jak się pociłam wcześniej, a na dodatek zapach był straszny. Okazał się zbyt mocny i nie korespondował z zapachem moich perfum. Ten antyperspirant to zero ochrony przed poceniem i mocno nieprzyjemny zapach.

Alterra, Massageöl Mandel & Papaya (100 ml) - ten olejek kupiłam z przeznaczeniem do olejowania włosów. Użyłam go zaledwie kilka razy i odstawiłam. Pierwszy raz nałożyłam go na same końcówki na całą noc. Potem zmyłam i wysuszyłam włosy. Nie było efektu WOW, raczej odniosłam wrażenie że włosy były delikatnie przesuszone. Kolejny raz zrobiłam tak samo i efekt podobny. Następnym i jeszcze następnym razem pozostawiłam olejek na 2 godziny na włosach, jednak i tym razem włosy zdawały się być bardziej przesuszone.  Zaleta: ładnie pachnie ;)

Catrice, Eyeliner Pen Waterproof - ten kosmetyk mogę określić jednym słowem: tragedia. Kreski zrobione tym eyelinerem ścierają się mega szybko, po około godzinie byłam zmuszona poprawić makijaż, a po 4 wyglądałam jak panda. Nie pomogła baza pod cienie, ani puder matujący. Eyeliner poleciła mi pani w drogerii ... ;)

Delikatny żel- krem do mycia twarzy BeBeauty - tyle razy czytałam o tych biedronkowych żelach do mycia twarzy, że musiałam wypróbować je na własnej skórze. Pierwszą rzeczą, o której najpierw napiszę jest bardzo przyjemny i delikatny zapach. Żel słabo się pieni, jednak to nie stanowi dla mnie problemu. Niestety słabo myje. Po umyciu pozostawało mi jeszcze całkiem sporo makijażu na twarzy. 

Synergen, plasterki antybakteryjne przeciw wypryskom, 36 sztuk - bardzo wygodna forma użycia, wystarczy odkleić plasterek z listka i przykleić go na pryszcza np. na noc, a rano bez problemu oderwać i wyrzucić. Plasterki nie radzą sobie właściwie w ogóle z "większymi okazami", są natomiast bardziej skuteczny przy niewielkich krostkach. 


23 komentarze:

  1. Żel-krem BeBeauty miałam. Do demakijażu może być za słaby ale do oczyszczenia skóry rano idealny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak wolę jeden uniwersalny, mniej miejsca zajmuje ;)

      Usuń
  2. Znam tylko olejek z Alterry. Używałam go również do olejowania, efekt końcowy też mnie nie zachwycił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głosy podzielone, cześć się zachwyca, a część nie poleca ;)

      Usuń
  3. Adidas też miniepasował, najgorsze było to że bardzo długo się wchłaniał. A z biedronki wypróbuj niebieski żel, lepiej zmywa makijaż ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, ten niebieski jest lepszy, ale i tak wolę żel do mycia twarzy z Nivea :)

      Usuń
  4. Ja uwielbiam ten żel-krem BeBeauty, chociaż i tak po umyciu nim twarzy przemywałam twarz płynem micelarnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja tak robię, ale mimo wszystko żel powinien lepiej zmywać makijaż ;)

      Usuń
  5. Olejek Alterry bardzo lubię a i krem-żel z Biedronki się u mnie sprawdził ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja akurat lubię te plasterki Synergen, bo mnie faktycznie trochę pomagają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja trochę pomagają, ale gdy rośnie mi coś wielkiego na twarzy wolałabym coś mocniejszego i skuteczniejszego w działaniu :)

      Usuń
  7. Olejek z Alterry u mnie sie spisywał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w ogóle olejowanie włosów czymkolwiek słabo się sprawdza :(

      Usuń
  8. I u mnie olejek Alterry nie sprawdził się do olejowania włosów. Po prostu przy włosach niskoporowatych obecność olejków w tym kosmetyku źle na nie działa. U mnie również powodował puszenie się włosów i szybsze przetłuszczanie się ich. Wykorzystałam go do pielęgnacji ciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też będę musiała zużyć go do pielęgnacji ciała, a pokładałam w nim wielkie nadzieje ;)

      Usuń
  9. Miałam kiedyś ten żel-krem do mycia twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam kiedyś antyperspirant z Adidasa i szybko stał się moim bublem. Brudził ubrania i wręcz wywoływał problem potliwości ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie, zapomniałam dodać, że bardzo brudził ubrania ;)

      Usuń
  11. Ja też słyszałam wiele dobrego o żelu mycia twarzy BeBeauty, kupiłam i niestety u mnie też się nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  12. nie lubię jak kosmetyki tak rozczarowują :p

    OdpowiedzUsuń
  13. BeBeuty tez nie radził sobie z moim makijażem, także mleczka i żel Sylveco pozostają nr 1 :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z tych produktów mam żel z Biedronki ale jeszcze go nie używałam.

    OdpowiedzUsuń