niedziela, 23 listopada 2014

D.I.Y- świeca w jesiennym klimacie

Póki jeszcze całkiem nie zalała Nas fala świątecznych ozdób, udekorowanych choinek, lampek i czekoladowych mikołajków, cieszmy się z jesieni. W prosty i mega szybki sposób ozdobiłam świecę, która idealnie komponuje się z otaczającą Nas aurą. A gdy przyjdzie zima, liście można zamienić na szyszki i jedlinę, a i laska cynamonu się przyda :)



Niezastąpiona taśma dwustronna ;)



A u Was w domach jeszcze jesień, czy już powoli nastrajacie się na nadchodzące Święta ?


sobota, 22 listopada 2014

(Tylko) Kilka nowości

Promocja w Rossmannie zakończona. Nie zaszalałam zbytnio. Kupiłam to, co potrzebne, plus to co mniej potrzebne czyli lakiery do paznokci. Niedawno musiałam znaleźć nowe dla nich miejsce, bo mam ich zbyt wiele. Ładnie je poustawiałam wg kolorów i znowu brakuje mi miejsca. Powinnam mieć już szlaban na zakup nowych lakierów.
Poza lakierami skusiłam się na słynny w całej blogosferze tusz do rzęs Lovely Curling Pump Up oraz podkład Mabelline Affinimat. Długo krążyłam między regałami i szukałam odpowiedniego odcienia. Akurat nie było ludzi w sklepie więc mogłam na spokojnie wybierać i przebierać. Dokonałam świetnego wyboru. 
Zdecydowałam się jeszcze na zakup pomadki z Wibo nr 3, to dosyć intensywny róż. Chyba pomadki Wibo Eliksir zostały wycofane, a w ich miejsce wprowadzono nowe Wibo Glossy Temptation. Wiecie coś na ten temat?




Poza kolorówką kupiłam jeszcze kilka innych kosmetyków.
Z wyborem żelu pod prysznic zawsze mam problem bo nie mogę zdecydować się na zapach, tym razem wybrałam żel z Isany. Jest bardzo tani i ładnie pachnie.
Zimą nie może u mnie zabraknąć kremu do rąk z mocznikiem. Bardzo intensywnie nawilża i chroni dłonie przed negatywnym działaniem niskich temperatur.
Jak już krem do rąk z mocznikiem to i balsam do ciała z mocznikiem serii Isana Med . Nigdy go wcześniej nie miałam.
Postanowiłam wypróbować również bloker z Ziaji. Na razie mogę powiedzieć, że szczypie jak diabli ;)





Zdecydowałyście się skorzystać z promocji w Rossmannie?


czwartek, 13 listopada 2014

Śniadanie mistrzów - tosty francuskie

Dzień wolny zaczęłam od przepysznego śniadanka, by mieć siłę i energię na całe szczegółowo zaplanowane przedpołudnie.  Tak chyba smakuje niebo ;) Dzień się udał, co zaplanowałam to zrealizowałam.



Do wykonania tostów potrzebujemy:

- chleb tostowy
- ser zółty
- dowolna wędlina
u mnie to była polędwica sopocka
- kilka pieczarek
- jajko
- olej do smażenia
- sól, pieprz



Przygotowanie zaczynamy od obrania, umycia i pokrojenia pieczarek. Pieczarki smażymy na odrobinie oleju i odsączamy na ręczniku papierowym.
Na jednej kromce chleba kładziemy plasterek sera, wędliny, pieczarki i znowu ser, przykrywamy drugą kromką chleba. Tost obtaczamy w roztrzepanym posolonym i popieprzonym jajku. Kładziemy na patelnię i delikatnie dociskamy kromki do siebie.


Gdy tost się zarumieni przewracamy go na drugą stronę i znowu je dociskamy. Możemy chwilę smażyć pod przykryciem, ser się lepiej rozpuści i wszystko lepiej się połączy.

Mnie najlepiej smakują te tosty z sosem czosnkowej własnej roboty.


Smacznego!!!



Zrobiłam się głodna, idę coś zjeść ;)


A Wy, co lubicie zjeść na śniadanie?


poniedziałek, 10 listopada 2014

Zorganizuj się - czyli organizer D.I.Y.

Czy to w księgarniach, sklepach papierniczych, czy też jako dodatki do gazet pojawił się już kalendarze na przyszły rok. Kuszą kolorowymi okładkami i różnorodną wielkością. Jest w czym wybierać. Alternatywą dla kupnych kalendarzy może być kalendarz/ organizer wykonany samodzielnie.

Przeglądając blog Aliny z designyourlife.pl natknęłam się na post, w którym to autorka prezentowała zaprojektowany przez siebie kalendarz/ organizer. Zachwyciłam się. Alina nie dość, że wykonała świetną pracę to jeszcze udostępniła za free grafiki, które czytelnicy jej bloga mogą sobie pobrać i wydrukować. Każda kartka to jeden dzień, na której znajdziemy
- pasek na datę (wpisujemy odręcznie)
-godzinową rozpiskę planu dnia
- miejsce na sprawy priorytetowe
- wiadomość/ telefony
- jadłospis
- miejsce na notatki
- i to co najważniejsze: miejsce na zapiski dotyczące bloga!




Tutaj link do posta na blogu Aliny http://designyourlife.pl/diy/diy-organizer-kalendarz-do-wydrukowania-czyli-jak-sie-zorganizowac/



Alina prowadzi sprzedaż swoich kalendarzy, ale jak ktoś chce może sam, na własną rękę sobie taki wydrukować i nadać mu osobisty charakter.

Moje magiczne pudełko, w którym chowam wszystkie wstążki, nożyczki, kolorowe kartki, taśmy, ozdobne dziurkacze, kolorowe filce, guziki, piórka i wszystko inne, co jeszcze może się kiedyś przydać ;)
Zaczęłam od pobrania grafiki. Od razu mówię, nie jestem specem od komputerów, programów i w ogóle. Robiłam to trochę na "chłopski rozum". Grafikę wkleiłam w Worda. Zmieściłam cztery obrazki na stronie, trochę mi zeszło z ustawianiem marginesów itp. Drukowałam dwustronnie. Na próbę zrobiłam kalendarz na 3 miesiące. Gdy pocięłam strony, dołączyłam okładkę oraz kilka czystych kartek na notatki i udałam się do punktu ksero by to wszytko razem połączyć, zbindować. Za zbindowanie zapłaciłam 2 zł. Niestety, pan źle dobrał bindę. Powinna być większa, wtedy wygodniej by się organizer otwierało i przewracało kartki. Na koniec, trochę przyozdobiłam mój nowy organizer oraz wkleiłam kalendarze na rok 2014 i 2015.
Trochę "zabawy" z tym było, nie wszytko wyszło równo, ale jestem zadowolona z efektu końcowego :)









Wybaczcie jakość zdjęć, ale mój aparat szaleje przy sztucznym świetle, każde zdjęcie inne :(

Zajrzyjcie koniecznie na blog Aliny :) Obserwuję jej bloga od prawie dwóch lat, zawsze znajdę tam coś ciekawego :)

Dziękuję za wszystkie komentarze pozostawione pod postem "Październik w zdjęciach" :D:D:D

Mam już kolejne D.I.Y. dla Was, tym razem będzie to pomysł na świeczkę w jesiennym klimacie :)

Zapraszam i życzę dużo leniuchowania 11 listopada ;)





Promocja w Rossmannie

Cześć Dziewczyny!
Mam dla Was dobrą wiadomość, od dzisiaj rusza w Drogeriach Rossmann promocja i to nie bylejaka, bo 1 plus 1 gratis. Promocja dotyczy kosmetykók do makijażu.



Za każdy kupiony kosmetyk do makijażu, kolejny dostaniesz GRATIS (tańszy lub w tej samej cenie).
 Akcja promocyjna trwa w dniach 10 - 19. 11. 2014 r.


Skorzystacie z tej promocji? Moim zdaniem warto!

 Skusze sie pewnie na jakieś lakiery, tusz, puder ;-)



sobota, 8 listopada 2014

Październik w zdjęciach

Pogoda się ciut zepsuła, ale nie martwcie się od jutra będzie lepiej! :) Po raz pierwszy w swoim życiu ucieszyłam się z przyjścia jesieni. Mimo kilku deszczowych i chłodnych dni, dominowały te ciepłe i słoneczne. A to sprzyjało aktywnemu spędzaniu czasu na świeżym powietrzu.
Tak sobie pomyślała, że w tym roku wiosna była piękna, lato również, na jesień nie powinniśmy narzekać, to może i zima będzie w tym roku biała. Bardzo bym chciała, żeby w tym roku spadł śnieg na Święta.
Z bardzo osobistych względów październik okazał się miesiącem niezwykłym. Spełniło się moje marzenie, kolejne niedługo się spełni. Życie nabiera rozpędu, jest mi dobrze. 

Ciepło i słonecznie, początek października

Chodźcie kaczuszki zdjęcie wam zrobię

Gra w ping-ponga. Wygrałam!

Puszczanie baniek sprawia radość w każdym wieku 

Ploty z Ulą :) zapraszam na jej bloga, dla mnie mistrzyni szydełka

Wyjazd do stolicy, spotkanie z psiapsiółką. 

Pierwsze domowe hamburgery.

Tiramisu - uwielbiam

Kto zgadnie, o której godzinie zostało zrobione to zdjęcie?
Odpowiedz: godzina 17.21, ciemna noc :( Największa wada jesieni

Jak ta gra wciąga

Twórczy bałagan, efekty zaprezentuję w poniedziałek.

Moje nowe motto ;)

Najważniejsze wydarzenie października.
Sebastian poprosił mnie o rękę! Zostałam Narzeczoną.





A jak Wam minął październik!
Zapraszam na kolejny post w poniedziałek :)


wtorek, 4 listopada 2014

I znowu coś zmalowałam

A miałam nie malować paznokci tylko o nie zadbać i dołożyć wszelkich starań by znów stały się mocne, błyszczące, żeby ciągle mi się nie rozdwajały i nie łamały . Ale cóż .. malowałam, zmywałam, malowałam, zmywałam, a na koniec musiałam je króciusieńko obciąć, doigrałam się. Teraz o nie naprawdę zadbam!

W październiku zmalowałam :
Jasnoróżowy Golden Rose Color Expert nr 48
Lovely Gloss Like Gel nr 156

 Life nr 10
Lovely Nude nr 2


  Golden Rose with protein nr 348
 My Secret nr 121
Biały Sensique Strong&Trendy nails nr 101
Brokat Golden Rose Paris nr 70

 Lovely Nude nr 2
Sensique Strong&Trendy nails nr 181
Brokat Golden Rose Paris nr 69

 Vipera polka nr 67
Wibo Express Growth  nr 350
Golden Rose Color Expert nr 10


Coś przykuło Waszą uwagę na dłużej? :)


sobota, 1 listopada 2014

Kosmetyczne buble

Zwykle na początku nowego miesiąca pojawiał się u mnie post z ulubieńcami minionego miesiąca. Tym razem zacznę inaczej. Żeby nie było nudno i przewidywanie ;)
Czas na kosmetyczne buble ostatnich dni, tygodni i miesięcy.


Na pierwszy ogień idzie odżywka do włosów Wella ProSeries, Repair Conditioner (500 ml) - to jedna z najgorszych odżywek do włosów jaką miałam.  Według producenta linia kosmetyków ProSeries  pomaga naprawić oznaki zniszczeń włosów, chronić je przed przyszłymi uszkodzeniami, a także zmniejszyć ich łamliwość. Ponadto kosmetyki z tej kolekcji wygładzają włosy, ułatwiają ich rozczesywanie oraz układanie. Moje włosy po tej odżywce były przesuszone, puszyły się, fatalnie się rozczesywały i źle się układały. Nawet zapach mnie nie zachwycił.

Antyperspirant Adidas for Women, Action 3 Fresh (50ml)-  nie mam jakiś wielkich problemów z poceniem się, jednak dobry i skuteczny antyperspirant to u mnie podstawa. Jakoś nie wierzę, że zwykły antyperspirant powstrzyma pocenie się i przez cały (nawet upalny) dzień będę mieć całkowicie suche pachy, ale niech chociaż maskuje zapach potu. Po zastosowaniu tego antyperspirantu pociłam się tak, jak się pociłam wcześniej, a na dodatek zapach był straszny. Okazał się zbyt mocny i nie korespondował z zapachem moich perfum. Ten antyperspirant to zero ochrony przed poceniem i mocno nieprzyjemny zapach.

Alterra, Massageöl Mandel & Papaya (100 ml) - ten olejek kupiłam z przeznaczeniem do olejowania włosów. Użyłam go zaledwie kilka razy i odstawiłam. Pierwszy raz nałożyłam go na same końcówki na całą noc. Potem zmyłam i wysuszyłam włosy. Nie było efektu WOW, raczej odniosłam wrażenie że włosy były delikatnie przesuszone. Kolejny raz zrobiłam tak samo i efekt podobny. Następnym i jeszcze następnym razem pozostawiłam olejek na 2 godziny na włosach, jednak i tym razem włosy zdawały się być bardziej przesuszone.  Zaleta: ładnie pachnie ;)

Catrice, Eyeliner Pen Waterproof - ten kosmetyk mogę określić jednym słowem: tragedia. Kreski zrobione tym eyelinerem ścierają się mega szybko, po około godzinie byłam zmuszona poprawić makijaż, a po 4 wyglądałam jak panda. Nie pomogła baza pod cienie, ani puder matujący. Eyeliner poleciła mi pani w drogerii ... ;)

Delikatny żel- krem do mycia twarzy BeBeauty - tyle razy czytałam o tych biedronkowych żelach do mycia twarzy, że musiałam wypróbować je na własnej skórze. Pierwszą rzeczą, o której najpierw napiszę jest bardzo przyjemny i delikatny zapach. Żel słabo się pieni, jednak to nie stanowi dla mnie problemu. Niestety słabo myje. Po umyciu pozostawało mi jeszcze całkiem sporo makijażu na twarzy. 

Synergen, plasterki antybakteryjne przeciw wypryskom, 36 sztuk - bardzo wygodna forma użycia, wystarczy odkleić plasterek z listka i przykleić go na pryszcza np. na noc, a rano bez problemu oderwać i wyrzucić. Plasterki nie radzą sobie właściwie w ogóle z "większymi okazami", są natomiast bardziej skuteczny przy niewielkich krostkach.