poniedziałek, 6 października 2014

Ulubieńcy września

Witajcie :)
 Ojej, żeby mi się chciało, tak jak mi się nie chce. Jakaś niemoc mnie ogarnęła we wrześniu. Zabieram się do wszystkiego jak przysłowiowy "pies do jeża". Ale postanowiłam wziąć się za siebie i przede wszystkim za bloga. Przecież zawsze sprawiało mi to tyle radości. Muszę włączyć pozytywne myślenie.
A tym czasem zapraszam Was do zapoznania się z moimi ulubieńcami ostatnich tygodni. 


La Roche Posay, Effaclar Duo plus  - Krem zwalczający niedoskonałości, zatkane pory, przebarwienia potrądzikowe, 40 ml, cena ok. 50-60 zł
W tym poście wspominałam Wam o mojej długoletniej walce z trądzikiem. Spektakularnych efektów nie było. Pomyślałam, że już nic nie jest w stanie mi pomóc. Po prostu do końca życia będę borykać się z tym problemem. O kremie Effaclar Duo dowiedziałam z bloga Joli z Senses Angel. Efekty u Joli są oszołamiające. Trochę mi zeszło nim się zdecydowałam na jego zakup, gdyż odstraszała mnie cena. W końcu zdecydowałam się na zakup tego produktu. Ponieważ w Super-Pharm nie było Effaclar Duo, a pani nie była w ogóle zorientowana czy przyjdzie dostawa tego kremu, kupiłam Effaclar Duo plus wersję mocniejszą. 
Krem został zamknięty w poręcznej tubce z nakrętką. Z łatwością go się aplikuje na skórę twarzy, szybko się wchłania. Zapach nie jest intensywny, lekko ziołowy (?). Produkt należy zużyć po 12 miesiącach od otwarcia opakowania. Kremu używam raz dziennie wieczorem i muszę powiedzieć, że jest wydajny. Opakowanie starcza na ponad dwa miesiące.
A teraz najważniejsze działanie. Jak ja się cieszę, że zdecydowałam się na zakup tego produktu. Początkowo efekty były niewielkie, jednak po 2-3 tygodniach zauważyłam znaczące zmiany. Coraz rzadziej zaczęły pojawiać się wypryski. Przestały pojawiać duże ropne stany zapalne. Liczba wągrów znacznie się zmniejszyła (w szczególności na nosie), pory się zmniejszyły. Oczywiście po dziś dzień pojawiają mi się krostki na twarzy, ale jest ich zdecydowanie mniej i znikają bardzo szybko.
Krem może wysuszać skórę, co kilka dni stosuję na noc zamiast Effaclar Duo plus krem mocno nawilżający. Jedyne z czym sobie bardzo słabo radzi ten produkt to przebarwienia. Właściwie w ogóle  ich nie rozjaśnia.
Produkt ten nie jest w 100% idealny, ale i tak jest to najlepszy środek jaki stosowałam do walki z trądzikiem. Cena produktu wysoka, ale jestem zdecydowana na zakup kolejnego opakowania.

Ziaja, Oczyszczanie - Liście Manuka, Pasta do głębokiego oczyszczania przeciw zaskórnikom, 75 ml, cena ok. 7-8 zł
Ostatnio bardzo głośno się zrobiło o nowej linii kosmetyków oczyszczających z Ziaji z liśćmi manuka. Najczęściej testowanym produktem jest pasta do głębokiego oczyszczania. Niska cena, wiele pochlebnych opinii zachęciło mnie do zakupu. 
Pasta znajduje się w miękkiej tubce z zamknięciem na "klik". Dosyć ciężko się otwiera. Zapach mentolowy, trochę przypomina zapach pasty do zębów. Konsystencja gęsta. Ta pasta to tak naprawdę peeling z drobinkami, które w delikatny sposób złuszczają martwy naskórek, ale nie podrażniają skóry. 
Pastę stosuję dwa razy w tygodniu. Najpierw rozmasowuję produkt na twarzy i zostawiam na jakieś dwie minuty, potem spłukuję obficie wodą. Skóra jest gładka, delikatnie napięta, odświeżona. 
Po pierwszych dwóch użyciach nie było dobrze, pojawiło się wiele pryszczy.  Teraz wszystko się unormowało i jestem bardzo zadowolona ze stanu mojej skóry.
Pasta dostępna jest już m.in. w Rossmannie i Naturze.

Garnier Skin Naturals, Płyn micelarny 3 w 1, 400 ml, cena od 12 do 20 zł
O tym płynie słyszała już zapewne każda z Was. Bardzo szybko stał się hitem. Używałam już trzech różnych płynów micelarnych. Najpierw był to płyn z Biedronki, potem z L’Oréala, teraz stosuję ten z Garniera. Najmniej zadowolona jestem z płynu z BeBauty. Zarówno ten z L’Oréala jak i z  Garniera sprawdzają się u mnie świetnie.  Mam jednak wrażenie, że płyn z Garniera mniej wysusza mi skórę. Dobrze usuwa resztki makijażu, jest bardzo wydajny, pachnie subtelnie, a opakowanie jest bardzo poręczne. Lubię go!


Zaprezentowane trio kosmetyczne spisuje się u mnie świetnie. Produkty znakomicie się uzupełniają. Oby tak dalej!


Znacie te produkty?

17 komentarzy:

  1. heheh,u mnie prawie to samo :) płyn i pasta.Chociaż kremik też kiedyś miałam i byłam zadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie te kosmetyki, to absolutne hity :)

      Usuń
  2. Garnier podbił blogosferę ;) super, bo to naprawdę godny wypróbowania kosmetyk - mój wielki ulubieniec :) Effaclar Duo uwielbiam :) tej nowej wersji jeszcze nie miałam ale już nie długo sie w niego zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja chciałam kupić tę wersję bez plusa, ale znowu jej nie było w SP więc kupiłam ten co miałam :)

      Usuń
  3. Pasta Ziaji jest bardzo fajna :). Micel Garniera mam ale jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry produkt w bardzo korzystnej cenie :)

      Usuń
  4. Muszę Garniera micelka wypróbować, chyba jako jedna z niewielu go jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Płyn micelarny garnier też bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam kosmetyki La Roche Posay, pomimo ceny! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Garnier'a mam w zapasach i już niedługo się do niego dobiorę :) A pastę chcę kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pastę z Ziaji ostatnio zakupiłam i od razu polubiłam:)
    A micel z Garniera wyparł u mnie tego z biedronki, świetny jest!
    Kremu zaś nie miałam, ale słyszałam wiele pochlebnych opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No! To się zgrałyśmy! :) Znam każdy z tych kosmetyków i równie świetnie sprawdza się u mnie! :))

    OdpowiedzUsuń
  10. u mnie niestety płyn z Garniera się nie sprawdza, szczypie mnie w oczy

    OdpowiedzUsuń
  11. Micel Garniera czeka na swoją kolej, teraz króluje u mnie ten z Bandi ;)
    Pasta z nowej linii Ziaji ciekawi mnie, chętnie po nią sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Micek z Garniera jest najlepszy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Micel Garniera też bardzo polubiłam, a pastę Ziaji na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń