wtorek, 9 września 2014

Ulubieńcy lipca i sierpnia

Oj, ciężko idzie mi ostatnio blogowanie, i nie to że nie mam pomysłów na posty. Pomysły w głowie są, zdjęcia też już zrobiłam, ale niestety mój laptop zaczyna szwankować. Nie dziwię mu się, w końcu ma już 7 lat. Nie chcę się z nim rozstawać. Ciężko na niego pracowałam zbierając pomidory i ogórki w Niemczech. Mam nadzieję, że jeszcze trochę pociągnie.

Ostatnim razem, gdy chciałam dodać post z ulubieńcami nie mogłam połączyć się z internetem. Tym razem może będzie lepiej.


Czy słyszałyście o occie jabłkowym, o tym jakie ma właściwości i do czego można go stosować? Pierwszy raz zetknęłam się z octem  oczywiście w kuchni, jako dodatek do potraw, kolejny raz usłyszałam o nim jako środku wspomagającym odchudzanie. Ocet jabłkowy można stosować również jako tonik. Jeśli o mnie chodzi to stosuję ocet jabłkowy jako płukankę do włosów. Przepis jest banalnie prosty, do garnczka o pojemności 0,7 litra wlewam letnią wodę i ok. 2 łyżek octu jabłkowego. Płukankę stosuję od 3 miesięcy raz w tygodniu. Włosy myję tak jak zwykle, nakładam odżywkę, płuczę je i dopiero polewam płukanką, już go nie spłukuję.
Plusy -  Moje włosy po wysuszeniu są miękkie, gładkie i błyszczące. Ocet jabłkowy sprawia, że łuski włosa się domykają, przez co są mniej podatne na uszkodzenia. Wspomaga utrzymanie właściwego pH skóry. Ułatwia rozczesywanie. Płukanka zmywa z włosów resztki kosmetyków, które mogą niepotrzebnie obciążać włosy i sprawiają, że włosy szybciej się przetłuszczają.
Minusy - Każdy ocet śmierdzi ten również, na moich włosach bardzo delikatny zapach utrzymuje się do kilku godzin. Płukankę należy stosować rozsądnie, gdyż zbyt częste stosowanie i źle dobrane proporcje mogą spowodować przesuszenie włosów.


Kolejnym produktem godnym polecenia jest Peeling morelowy z Soraya, 150 ml. Stosuję go od kilku lat, jak dla mnie jest idealny. Drobinki nie są ani za wielkie, ani za małe, dobrze ściera, ale krzywdy nie zrobi, nie podrapie. Przyjemnie pachnie, jest ławo dostępny, starcza na długo. Ostatnio zauważyłam, że można go dostać w niższej cenie poniżej 10 zł.


Tegoroczne wakacje będą kojarzyć mi się zapachem od Halle Berry Exotic Jasmine. Dezodorant dostałam w prezencie imieninowym. To bardzo subtelny, nienarzucający się zapach, bardzo świeży. Delikatny słodkawy zapach wprost idealny na wakacje. Ponieważ jest to tylko dezodorant, więc zapach utrzymuje się tylko kilka godzin.


Na koniec napisze kilka słów o mojej ulubionej pomadce. Wibo Eliksir nr 08 w kolorze czerwonym lekko wpadającym w koral od razu mnie zachwycił. Jeszcze nigdy nie miałam pomadki w tak intensywnym kolorze. Pomadka dobrze kryje, nie podkreśla suchych skórek, może nie nawilża, ale i nie wysusza. Kolor utrzymuje do 3 h. Coś jest w tym kolorze niezwykłego, bo za każdym razem gdy mam go na ustach jestem zauważana i chwalona za wygląd, czuję się również pewniejsza siebie i elegancka ;) i wszystko dzięki pomadce ;)




 Znacie te kosmetyki?
Słyszałyście o occie jabłkowym?


19 komentarzy:

  1. Muszę się kiedyś skusić na ten peeling :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomadkę Wibo też bardzo lubie:-) ciekawi mnie peeling

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem znawczynią pomadek, ale ta wśród tych które mam jest najlepsza :)

      Usuń
  3. Mam peeling morelowy Soraya ale jeszcze nie używałam :). Mam ten zapach HB ale w formie balsamu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsamów zapachowych nie stosuję :) zapach podoba Ci się? Czekam na opinię peelingu :)

      Usuń
  4. Ocet i jego cudowne właściwości :) może i ja się odważę użyć go do włosów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko pamiętaj o dodaniu niewielkiej ilości do wody, żebyś sobie nie zaszkodziła :)

      Usuń
  5. Muszę wypróbować ta płukankę do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać czy był u Ciebie jakieś widoczne efekty :)

      Usuń
  6. nie miałam nic z tych ulubieńców, a szminka ma śliczny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mam tylko ten peeling z Soraya -jestem zadowolona z niego:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę wypróbować ten peeling z Soraya :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szminkę Elixir mam i lubię, ale dla mnie niestety troszkę za krótko utrzymuje się na ustach. Dezodoranty w szkle, to stały punkt programu ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pomadka jest przecudowna! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Eliksiry mam trzy, wśród nich tez ten i są bardzo fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Peeling bardzo lubię,pomadki wibo także :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Ocet do spożycia u mnie odpada, nie mogę się przemóc, żołądek mnie boli :)

    OdpowiedzUsuń