poniedziałek, 28 lipca 2014

Fotorelacja

Witajcie!
Wszystko, co dobre szybko się kończy. Mój urlop dobiegł końca, niestety. W ostatnim poście pisałam Wam, że wybieram się do Szczyrku. Spędziłam tydzień w pięknej i malowniczej miejscowości w doborowym towarzystwie. Pogodę mieliśmy różną. Grzało słońce, czasem nawet za bardzo, padał grad, były i burze. To była moja pierwsza wizyta w Beskidach, ale pewnie nie ostania.

 Wyprawa na Klimczok


 Szczyt zdobyty - Klimczok 1117 m n.p.m.


 Kolejny dzień, w drodze na Malinowską Skałę



 Widok na Skrzyczne 

 Malinowska Skała 1152 m n.p.m.

 Degustacja w Muzeum Browaru w Żywcu

 Skrzyczne 1257 m n.p.m
Na sam szczyt można wjechać kolejką linową.

 W drodze powrotnej dopadł nas deszcz.

 Chcieliśmy dotrzeć na Trzy Kopce Wiślańskie, ale zabłądziliśmy.




Ostanie chwile w Szczyrku.


Na sam koniec najważniejsze, chciałabym bardzo serdecznie podziękować za miłe komentarze pod ostatnim postem. Pozdrawiam serdecznie! :D

piątek, 11 lipca 2014

Kilka nowości

Zaczęłam właśnie urlop, już nie mogłam się go doczekać.  Dzisiejsze popołudnie spędziłam na pakowaniu , a wyruszamy jutro o 7:00. W tym roku, będziemy wypoczywać w Szczyrku. Oby pogoda dopisała :)
Biorę również urlop od blogowania. Wrócę i będę nadrabiać zaległości ;)
W tym poście pokaże Wam, co nowego pojawiło się ostatnio u mnie.

Zakupy z Allegro,
karuzela z ozdobami do paznokci 
oraz moja ulubiona odżywka do paznokci Nail Tek.

W Super- Pharm skorzystałam z promocji na lakiery 1+1 gratis.

Biżuteria: House, Pepco, H&M, Parfois.


I ja się skusiłam na szampony Batiste, to był dobry zakup.

Zakupy na wyjazd, zestaw mini pędzelków (Biedronka)
  i worek na pranie (Empik).

Lektura na wakacje.

Ozdobne ceramiczne gałki do mebli z Home&You.


Post dodany, paznokcie pomalowane, mogę iść spać ;)
Paaaaaa! :D


poniedziałek, 7 lipca 2014

Zmalowane w czerwcu

Dzisiaj mam dla Was kolejną porcję zdjęć, na których uwieczniłam to, co zmalowałam na moich paznokciach w minionym miesiącu :)
Zapraszam do oglądania i komentowania :)

Golden Rose Fantastic color nr 211
Life Nail Lacquer nr 10


Lovely Gloss like gel nr 156
Sensique Strong & Trendy nails nr 181


Wibo Express growth nr 350
Essence effect nail polish nr 03 glitz & glam


Sensique Strong & Nails nr 101
The One color nail polish brak nr
Miss Sporty Clubbing Colours nr 344
Naklejki Rossmann 


The One color nail polish brak nr
Wibo Express growth nr 410
Vipera polska nr 67
Kleksy na kciuku i palcu serdecznym 
wykonane przy pomocy zgniecionej foli 


Miss Sporty Metal Flip nr 020
Life Nail Lacquer nr 70


Life Nail Lacquer nr 14
Eveline Mini Max nr 808


Jedna warstwa Golden Rose with protein nr 348
Lakier Dzbanek brak nr



Pozdrawiam serdecznie :D


środa, 2 lipca 2014

Podsumowanie czerwca

Hop, hop... Lato, jesteś tam? Dziewczyny przyznajcie się, która zabrała Lato i nie chcę się nim podzielić! ;)
Pogoda nas nie rozpieszcza, zimą zimy nie było, lato jakieś w kratkę, gorąco przez 3 dni, a przez kolejne 10 pada deszcz i jest zimno :(  Pogoda mogłaby się trochę ustabilizować. Jednak nie ma, co dłużej narzekać, bo szykuje się nam piękny i słoneczny weekend :D

Czas na podsumowanie miesiąca, najpierw kosmetyki, które mnie zachwyciły w czerwcu.


Pierwszy produkt, o którym chcę Wam parę słów napisać jest żel pod prysznic Palmolive Ayuritvel joyous, 500 ml. To już nasze 3 wspólne wakacje. Zapach tego żelu jest oszołamiający. Pamiętam dokładnie pierwsze spotkanie z tym zapachem. Byłam wtedy u koleżanki, siedziałam na kanapie, Marta przeszłą obok mnie, a za nią unosił się cudowny zapach. Zapytałam jakich perfum używa, usłyszałam, że to nie perfumy, to zapach jej żelu pod prysznic. Zapach utrzymuje się długo na skórze, jest intensywny, ale nie duszący.


Odżywka Garnier Ultra Doux, olejek awokado i masło karité, 200 ml. W marcu pisałam na blogu o szamponie Garnier z olejkiem awokado i masłem karité, bardzo go wtedy skrytykowałam. Pod postem komentatorki polecały odżywkę z tej serii. Postanowiłam zaryzykować i wypróbować. To był strzał w dziesiątkę. Odżywka spełnia swoją podstawową rolę ułatwia rozczesywanie, przyjemnie pachnie, wygładza włosy, które po wysuszeniu pięknie błyszczą . Jestem z niej bardzo zadowolona. Dodatkowe zalety to łatwa dostępność i niska cena. Wielkiego minusa odżywka dostaje ode mnie za opakowanie, które jest zbyt sztywne i trudno wydobywa się produkt, gdy już się kończy. 


Ostatnim kosmetykiem, który mnie zachwycił w minionym miesiącu jest balsam do ust Tisane, 4,7 g. Używałam Carmexu, sztyftu Blistex, a ostatnio przez ponad pół roku masełka Nivea. Pierwsze dwa produkty w ogóle się u mnie nie sprawdziły, natomiast masełko przestało mi już pomagać. Postanowiłam wypróbować balsam Tisane. Pierwszą rzeczą, która mnie pozytywnie zaskoczyła to skład, zawiera wosk pszczeli, miód, olej rycynowy, oliwę, ekstrakt z melisy, jeżówki purpurowej i ostropestu plamistego, witaminę E. Gdy otworzyłam słoiczek poczułam bardzo przyjemny, subtelny i naturalny zapach. Balsam łatwo się rozsmarowuje, i co najważniejsze dobrze nawilża. Usta są miękkie, niepopękane i bez odstających suchych skórek. 




A teraz kilka zdjęć :)


Spontaniczny wypad za miasto.

Iść, ciągle iść w stronę słońca
W stronę słońca ,aż po horyzontu kres
iść, ciągle iść, tak bez końca ...

Dzikie bratki, zdjęcie wykonane podczas pierwszej w tym roku wycieczki rowerowej :)
Dwa wyjścia do kina i cztery gratisy, a filmy jakie obejrzeliśmy to "Transformersy" i "22 Jump Street".
Niedziela spędzona w towarzystwie książki i czekoladek ;)
Koszulka Reserved, sweterek H&M
Pierwszy raz od ponad 10 lat byłam na jagodach, uzbierałam 0,5 litra :)

Znacie te kosmetyki? 
Jak minął Wam czerwiec?