poniedziałek, 26 maja 2014

Czuję miętę do ...

Czuję miętę do lakierów do paznokci. Bardzo lubię malować paznokcie. Co 2-3 muszę mieć inny kolor na paznokciach. W najbliższym otoczeniu jestem znana z kolorowych paznokci dopasowanych idealnie do stroju. Pomalowane paznokcie nastrajają mnie jakoś pozytywnie. Jeszcze gdyby zawsze wychodziło mi idealnie, byłoby świetnie. Mam dla Was dzisiaj kilka zdjęć z kilku ostatnich tygodni, tego co pojawiło się na moich paznokciach.
Zacznę od mięty. Uwielbiam ten kolor. Cieszę się, że od jakiegoś czasu moda na miętowy kolor wraca w sezonie wiosenno-letnim. Odnoszę wrażenie, że wszystkie lakiery jakie miałam w tym kolorze łączy jedno - strasznie smużą i zawsze muszę nakładać, aż 3 warstwy lakieru, co i tak nie zawsze gwarantuje idealne krycie. Mimo tych niedogodności nie wyobrażam sobie słonecznych dni bez mięty na paznokciach ;)





Eveline - MiniMax nr 808
Life - Nail Lacquer nr 10



Essence color&go - sparkle sand effect nr 163
Ten piaskowy lakier jest przepiękny!!! Zachwyciłam się nim.


Wspaniały, głęboki kolor. Jak dla mnie jest to kolor morski.
Sensique nr 162
Lemax - Galaxy topper nr 4


Lubię róż i już ;)
Golden Rose with protein nr 211
Lovely- Blink Blink nr 6


Małe urozmaicenie szarości.
Golden Rose with protein nr 348
Vipera -polka nr 68


Perłowa biel. Nie moja bajka.
Lemax numeru brak
Essence - nail art- special effect! topper nr 02 (circus confetti)




Kropeczkowe love :D
Sensique nr 159
Golden Rose with protein nr 205
Wibo - Express growth nr 482
Golden Rose - Fantastic color nr 211 
( w rzeczywistości bardziej pomarańczowy)


Coś Wam się spodobało? 

niedziela, 25 maja 2014

Rozpoczęcie sezonu grillowego

Plan na sobotę był prosty: trzeba odpocząć i dobrze zjeść. Udało się go zrealizować w 100% procentach.


Pogoda była tak piękna, że grzechem byłoby siedzieć w domu. Razem ze Sebastianem postanowiliśmy wybrać się nad rzekę na grilla. Ponieważ był to pierwszy grill w tym roku, zapadła decyzja, że otwarcie sezonu trzeba zrobić z pompą. Przygotowania trwały dwa dni ;) W piątek zakupy i robienie konfitury z czerwonej cebuli, a wczoraj marynowanie mięsa, krojenie pomidorów i robienie sałatki ziemniaczanej. Wszystko wyszło pyszne! Na pierwszy ogień poszły bruschetty. Robiliśmy je po raz pierwszy, nie sądziłam, że coś tak prostego może tak niesamowicie smakować. Później były piersi z kurczaka podane z konfiturą z czerwonej cebuli. A na zakończenie sałatka ziemniaczana z kiełbasą- uwielbiam. W międzyczasie spacerując po łące pstryknęłam kilka zdjęć.
Słońce grzało intensywnie, dobrze że było trochę wiatru. Nie opalałam się, a wróciłam czerwona jak rak. To był dobry dzień :)














A jak Wam mija weekend?
Zaczęłyście już sezon grillowy?



czwartek, 22 maja 2014

Strój dnia

W dzisiejszym poście mam dla Was zdjęcia z wczorajszego dnia- świeżynki ;) Ostatni wpis i zarazem jedyny ze "strojem dnia" pojawił się ... w styczniu. Co sądzicie o takim zestawieniu? 

P.S. Wybaczcie, ale nie potrafię pozować ;)
P.S.2 Życzę mojemu fotografowi więcej cierpliwości ;)







Bluzka - Reserved
Spodnie - C&A
Buty - Biedronka
Torba - House
Zegarek - Allegro
Okulary - Rossmann
Pierścionek - H&M


poniedziałek, 19 maja 2014

Flos Lek- żel ze świetlikiem i chabrem bławatkiem

Jak dobrze, że deszcz przestał padać. Dzisiaj było pięknie i słonecznie. Odżyłam i wstąpiła we mnie nowa siła, wystarczyły dwa słoneczne dni i naładowałam swoje baterie.

Przygotowałam dla Was recenzję produktu przeznaczonego do pielęgnacji skóry wokół oczu.

Flos Lek,  żel do powiek i pod oczy ze świetlikiem i chabrem bławatkiem, 15 ml, cena 7-8 zł.


Skóra wokół oczu wymaga szczególnej troski, gdyż w tych miejscach jest cieńsza i delikatniejsza. Od kremu czy też żelu oczekuję przede wszystkim dobrego nawilżania. Moim problemem są niewielkie sińce pod oczami, dlatego bardzo ważne jest dla mnie by kosmetyk pomógł mi je zniwelować. Czy żel z Flos Leku spełnia moje oczekiwania? Zanim odpowiem na to pytanie zobaczmy, co napisał producent.

Od producenta: 
Zastosowanie- pielęgnacja wrażliwych okolic oczu. Polecany dla osób pracujących przy komputerze lub w warunkach sztucznego oświetlenia.
Działanie: żel zmniejsza nadwrażliwość na światło, łzawienie oraz uczucie zmęczenia i pieczenia oczu.
Efekt: wypoczęte, zdrowe okolice oczu bez podrażnień i obrzęków.
Skład: Aqua, Pentylene Glycol, Propylene Glycol, Centaurea Cyanus Flower Extract, Euphrasia Officinalis Extract, Panthenol, Butylene Glycol, Chamomilla Recutita Flower Extract, Bisabolol, Glucose, Salvia Officinalis Leaf Extract, Althaea Officinalis Root Extract, Triethanolamine, Carbomer, Decylene Glycol.



Skusiłam się na ten produkt ponieważ w mojej pracy spędzam dużo czasu przed monitorem komputera, a pomieszczenie jest oświetlone sztucznym światłem. Bywało, że na koniec dnia oczy delikatnie mnie piekły i szczypały. Do tej pory nie stosowałam żelu pod oczy, zawsze były to kremy. Bezbarwna żelowa konsystencja produktu bardzo przypadła mi do gustu, produkt dobrze się rozprowadza, szybko się wchłania. Nie wystąpiła u mnie żadna reakcja alergiczna czy zaczerwienienia, oczy nie szczypały. Zapach delikatny, ledwo wyczuwalny.


Żel stosowałam przez trzy tygodnie i byłam zmuszona go odstawić. Skóra wokół oczu bardzo mi się przesuszyła, a zmarszczki (mimiczne) znacząco się pogłębiły, już nie wspomnę o cieniach pod oczami, które stały się jeszcze bardziej widoczne. Podkład nałożony na żel po kilku godzinach zaczynał się rolować. Cały makijaż oka wyglądał nieatrakcyjnie i czułam jakby przybyło mi lat. Co prawda, producent nic nie wspomina, że żel ma właściwości nawilżające, ale uważam, że to podstawowe zadanie każdego kosmetyku przeznaczonego do pielęgnacji skóry wokół oczu.

Podsumowując. Nie jestem zadowolona z działania tego żelu, bardzo wysuszył mi skórę. Więcej nie sięgnę po ten kosmetyk. Zraziłam się także to firmy Flos Lek.

Znacie i lubicie kosmetyki z firmy Flos Lek?

poniedziałek, 12 maja 2014

Zakupowy zawrót głowy

Moje zakupowe szaleństwo dobiegło końca. Gdzie nie poszłam tam promocje. Zapewne większość z Was z nich skorzystała.  Nie tylko w Rossmannie udało mi się kupić kosmetyki po obniżonych cenach, ale i w Naturze oraz w Super- Pharm. Do końca miesiąca daje sobie szlaban na zakupy! ;) Oto, co udało mi się kupić:


Super- Pharm


Biovax Latte, Intensywnie regenerująca maska do włosów
Krem pod oczy AA, Technologia wieku
L’Oréal ,Ideal soft, Oczyszczający płyn micelarny

Natura


Lakier Sensique, nr 183
Lakier Essence color&go, sparkle sand effect, nr 163
Lakier Essence, effect nail polish, nr 3
Lakier Sensique, nr 186

Rossmann


Róż Miss Sporty, Ohh! Blushed again ..., nr 3 Sienna
Tusz do rzęs Max Factor, 2000 calorie Dramatic volume
Podkład Rimmel, Wake Me Up, odcień 100 Ivory
Szampon do włosów Pantene Pro-V 
Antybakteryjny korektor Miss Sporty, So Clear, nr 01


Maseczki Rival de Loop


Wibo, Nawilżający mus do paznokci, zawiera ekstra z truskawki
Lovely, Nail care, Super fast dry TOP COAT
Błyszczyk Miss Sporty, Hollywood, nr 140 Pasadena
Lakier Wibo, Extrime Nails, nr 400
Lakier Lovely, Classic, nr 369

I to by było na tyle :)

A jak Wasze zakupy?



środa, 7 maja 2014

Podsumowanie kwietnia

Brrrrr... zimno mi! Czy u Was też była taka okropna pogoda w czasie majówki? Piątek i sobotę przesiedziałam w domu pod kocem, a miałam takie fajne plany wycieczkowe. Chyba nawet mózg mi zamarzł, bo nie szło mi pisanie bloga. Dobrze, że poza kocem miałam też przy sobie mój osobisty grzejnik czyli mojego Sebastiana, wystarczyło go czymś dobrym nakarmić i zaczynał niesamowicie grzać ;)

Ulubieńcy :


Isana Med, Urea Handcreme 5,5% - przeznaczony do skóry suchej i bardzo suchej. Wcześniej miałam wersję pięcioprocentową tego kremu. Oba produkty są świetne, bardzo dobrze nawilżają, a skóra staje się od razu miękka. Różnica między nimi jest taka, że wersja z Isany Med ma lżejszą konsystencję i szybciej się wchłania. Obydwa kremy z mocznikiem są rewelacyjne. Polecam!


Pomadka Alterra - zachwyciłam się tym produktem. Pomadkę stosuję od 6 tygodni na rzęsy. Pierwsze efekty było już widać po 2 tygodniach.  Moje rzęsy stały się bardziej elastyczne, delikatnie się wydłużyły oraz zagęściły. Przestały również wypadać. Pomadkę nakładałam na rzęsy za pomocą szczoteczki, którą kupiłam w Rossmannie. Dołączam również zdjęcia zrobione przed rozpoczęciem kuracji i po. Różnicy praktycznie nie widać, ale zapewniam Was, że jest (w szczególności po pomalowaniu rzęs tuszem wyglądają o niebo lepiej!). Pomadka w żaden sposób nie podrażnia oczu, nie powodowałam pieczenia czy swędzenia, jedyne czasem gdy nałożyłam zbyt dużo kosmetyku budziłam się z delikatnie opuchniętymi powiekami, ale po przemyciu twarzy opuchlizna znikała.


Przed:


                        Po:



Przed:
















                      Po:


Lovely, Nail Care, Eliksir silnie nawilżający płytkę i skórki paznokcia - ostatnio miałam ogromny problem z przesuszonymi skórkami, wyglądało to bardzo nieestetycznie. Całkiem przypadkiem i bez większego zastanowienia sięgnęłam po odżywkę z Lovely, skusiła mnie cena promocyjna. Nie liczyłam na jakieś spektakularne efekty, a jednak są! Odżywka ma konsystencję galaretki, pachnie truskawkami, nie jest tłusta i szybko się wchłania, jest to dla mnie ogromny plus, ponieważ po nałożeniu jej na paznokcie na noc mogę bez problemu czytać i nie tłuścić książki ;) Po miesiącu jej stosowania moje skórki stały się znacznie bardziej miękkie, a  paznokcie zaczęły błyszczeć. Odżywkę nakładamy pędzelkiem i wmasowujemy okrężnymi ruchami. Produkt zawsze stosowałam na pomalowane paznokcie.



Na koniec dwa lakiery, które miałam w minionym miesiącu najczęściej na swoich paznokciach. Pierwszy to miętowy Golden Rose Fantastic Color nr 210. Natomiast drugi to Wibo Candy Shop nr 1 efekt piasku. Ten kolor mnie zachwycił, prawdziwy cukierkowy róż, niestety nie udało mi się uchwycić tego koloru na zdjęciach.





I jeszcze kilka zdjęć z kwietnia :)














Co Was w kwietniu zachwyciło?