wtorek, 15 kwietnia 2014

O systematyczności i postanowieniach - podsumowanie

Nie wiem czy pamiętacie, ale 13 marca spisałam na blogu rzeczy, które chciałabym zmienić w swoim życiu, takie małe wiosenne wyzwanie. Minęło ponad 30 dni ciekawe jesteście jak mi poszło?
Od razu na wstępie powiem, że jestem z siebie zadowolona. Bardzo starałam się przestrzegać zasad, które sobie narzuciłam, a spisanie wszystkiego na blogu okazała się niesamowicie motywujące. Dziękuję również Wam za słowa wsparcia :D

źródło
Sprawą priorytetową była zmiana nawyków żywieniowych. Chciałam ograniczyć ilość spożywanego cukru i fast foodów, a także chciałam wprowadzić więcej warzyw do swojego jadłospisu.
Oto moje osiągnięcia:
-nie jadłam: frytek, hamburgerów, czekolady, cukierków, drożdżówek, chipsów, przestałam słodzić herbatę (jedyne z czego nie mogłam zrezygnować to ciasto mojej mamy i pizza, żeby nie wiem, co się działo z tych dwóch "rzeczy" nigdy nie zrezygnuję),
-udało mi się wzbogacić swoją dietę o większą ilość warzyw, przygotowywałam sobie pyszne sałatki do pracy, co dzień jadłam przynajmniej jeden owoc, do tego piłam soki wielowarzywne i owocowe,
-słodycze zastąpiłam suszoną żurawiną, orzeszkami ziemnymi, mieszanką studencką, waflami ryżowymi.
Efekty: widzę same plusy, największym jest to, że znacznie polepszył się stan mojej cery, miałam więcej energii, w głowie ciągle pojawiały się nowe pomysły na kolorowe i zdrowe posiłki, byłam najedzona, ale nieprzejedzona, podobno trochę schudła, tak twierdzi koleżanka, ja tego nie wiem, bo nie warzyłam się. Weekendowe podjadanie ciasta w zupełności zaspokoiło moje zapotrzebowanie na łakocie na cały tydzień.

Kolejną rzeczą było regularne stosowanie kosmetyków. Tutaj też całkiem dobrze sobie radziłam, chociaż wiele razy miałam chwile zwątpienia, że przecież to wszystko i tak nie pomoże. Jednak pomogło. Systematycznie używałam kosmetyków do pielęgnacji włosów i efekty już widać. Daleko moim włosom do ideału, ale jest lepiej niż 30 dni temu. Najbardziej jestem zadowolona z efektu, który uzyskałam stosując pomadkę Alterra na rzęsy- jest rewelacyjna! Będę ją chwalić jeszcze w innym poście.

W ciągu tych 30 dniu miałam więcej się ruszać, spacerować itp. I tutaj tak dobrze już mi nie poszło. Oczywiście spacery były, wracałam też na piechotę z pracy do domu, tak jak planowałam, ale mimo wszystko uważam, że tej aktywności fizycznej było za mało. Zauważyłam też, że z roku na rok mam coraz słabszą kondycję i coraz szybciej się męczę. Zdecydowanie muszę nad tym postanowieniem jeszcze popracować. Może jednak zacznę ćwiczyć w domu ...

źródło
Jestem niesamowicie zadowolona, że postanowiłam coś zmienić w swoim życiu i chciałabym, żeby te zmiany zaszły już na stałe. Może dobre nawyki wejdą mi w krew? Największą radość sprawiało mi odmawianie słodyczy, gdy ktoś mnie chciał częstować. 30 dni bez czekolady to już jest coś! ;)
Dobrze wykonane zadanie to powód do dumy.
A nagrodą za dobrze wykonane zadanie był bukiet tulipanów, prezent od Chłopaka :D Było warto!



22 komentarze:

  1. Łał, gratuluję! :). Szczególnie tego powstrzymania się od czekolady :D. Nie wiem czy bym potrafiła.
    Muszę zacząć jeść więcej warzyw i owoców bo ostatnio moja dieta coś zbiedniała w kolorowe dania :).
    Śliczny bukiet. Rzeczywiście było warto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję :D Największymi zaletami wiosny i lata m.in. jest to, że możemy wybierać i przebierać w warzywach i owocach, a więc do dzieła ;)

      Usuń
  2. Gratuluję:)
    U mnie niestety kiepsko z takimi postanowieniami. W sumie nie najgorzej się odżywiam, to chyba nawyki z czasów ciąży, ale ćwiczenia fizyczne na pewno by mi nie zaszkodziły:)
    Fajnie, że chłopak docenił twoja pracę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D Nad tym ćwiczeniami muszę naprawdę pomyśleć i przezwyciężyć lenia ;)

      Usuń
  3. gratulacje, ja sama nie wiem czy potrafiłbym wytrwać w niektórych postanowieniach :) Dobrze mieć wsparcie, to zawsze pomaga ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D Wytrwanie w tych postanowieniach, to chyba jedno z największych moich osiągnięć w ciągu ostatnich miesiącach ;) Zgadzam się, wsparcie jest bardzo potrzebne :)

      Usuń
  4. W mojej opinii same sukcesy:)
    Gratuluję!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! Gratulacje ;) Ograniczenie cukru to podstawa! Mnie udało się zredukować cukier do jednej płaskiej łyżeczki, a aby nie utrudniać sobie życia zaczęłam pić pokrzywę, której nie muszę słodzić, a przy okazji ma ona wiele zalet np. poprawia stan włosów, paznokci i cery.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D
      Najczęściej piję herbaty owocowe więc ich słodzenie nie jest konieczne, a zielona osłodzona mi nie smakuje ;) Nigdy nie piłam pokrzywy, ale chyba powinnam zacząć :D

      Usuń
  6. Gratuluję i życzę dalszych sukcesów :) zazdroszczę odmawiania i unikania czekolady... ehh ja też muszę coś zrobić w tym kierunku ;) pozdrawiam ps. bukiet przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D jednym z moich małych marzeń był bukiet fioletowych tulipanów :) Na pewno uda Ci się ograniczyć słodycze :)

      Usuń
  7. piękne tulipany :)
    gratulacje! :) blog bardzo pomaga i motywuje :)
    ostatnio też odmówiłam czekolady - chyba pierwszy raz w życiu :D ale byłam z siebie dumna ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D
      Tak trzymaj! Chyba teraz będę publikować wszystkie moje postanowienia na blogu ;)
      I ja też jestem z Ciebie dumna :D

      Usuń
  8. Super, ciężko jest sobie odmówić słodkości, ale zmiana diety i zdrowe odżywianie wpływają na człowieka bardzo korzystnie. Ja zaczęłam ćwiczyć - nie za dużo, ale codziennie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem przekonana, że Ci się uda, bo masz określony cel i to Cię będzie motywowało do ćwiczeń :)

      Usuń
  9. Gratuluję wytrwałości, super, że udało Ci się tyle osiągnąć :)! Bardzo fajny blog, z chęcią poobserwuję, jeżeli masz ochotę zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje :) Twoje zmotywowanie motywuje i mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda tylko, że były święta. Nie jadłam słodyczy miesiąc, ale nadrobiłam to w dwa dni ;(

      Usuń