czwartek, 13 marca 2014

O systematyczności i postanowieniach

Systematyczny
1. «robiący coś regularnie i starannie»
2. «o procesach: zachodzący stale od dłuższego czasu»
3. «o działaniach: prowadzony w sposób uporządkowany, według pewnego systemu; też: o efektach takich działań; planowy, metodyczny» [...]

O ile moje życie byłoby łatwiejsze, gdybym była systematyczna. Ale niestety, tak nie jest i z systematycznością mam ciągle problem. Nigdy nie odkładam rzeczy na swoje miejsce, przez co w moim otoczeniu panuje (niewielki) chaos, ciągle odwlekam wszystko w czasie, a potem stresuję się, że nie starczy mi czasu na zrobienie czegoś, do tego dochodzi "słomiany zapał". Tak sobie pomyślałam dzisiaj- idzie wiosna, może to dobry czas na niewielkie zmiany. A dlaczego niewielkie? Gdybym pozbyła się wszystkich wad, przestałabym być sobą, a ja lubię siebie i w większości akceptuję swoje wady. Są jednak pewne dziedziny mojego życia, które ewidentnie domagają się zmian na lepsze, i kluczem do osiągnięcia sukcesu jest systematyczność.


Przede wszystkim  chciałbym zmienić moje nawyki żywieniowe, ograniczyć ilość spożywanego cukru i fast foodów.  To będzie ciężkie zadanie, gdyż kocham jeść, a żeby zjeść całe ptasie mleczko potrzebuję dwóch wieczorów. Jeśli zjem za dużo słodkiego, od razu widać to na mojej twarzy. Frytki i hamburgery uwielbia, ale czuję się po nich ciężko, a jeśli zjem je na kolacje mam potem problemy ze snem. Postanowiłam bardziej urozmaić swoją dietę i wprowadzić więcej warzyw i owoców. Chcę częściej robić sobie sałatki do pracy, czy jakieś pasty do kanapek, a w razie, gdy dopadnie mnie głód zamiast sięgać po słodkiego batona, zjeść np. wafle ryżowe. Obowiązkowo muszę pamiętać o piciu zielonej herbaty, która ma na mój organizm pozytywny wpływ. Cieszę się, że nauczyłam się czytać etykiety zanim coś kupię, nie jest ze mną tak źle ;)


Kolejną rzeczą jest regularne używanie kosmetyków. W mojej szafce jest wszystko dzięki czemu powinnam wyglądać bosko, ale co z tego skoro tylko stoi i zbiera kurz. Dziwię się, że coś nie działa, ale jak mają być efekty skoro ja używam ich okazjonalnie. Dla mnie największą bolączko jest mój skalp. Ciągle marudzę, że moje włosy są okropne, rozdwajają się, są suche. Czas o nie naprawdę zadbać. 

Więcej ruchu. Nie jestem leniwcem i lubię się ruszać. O siłowni czy ćwiczeniach w domu nie ma mowy, bo po prostu wiem, że się do tego nie zmuszę, wolę spacery, czy piesze wycieczki. Już w głowie mam plan, gdzie w ten weekend będę spacerować i wdychać świeże powietrze. W ramach ćwiczeń zamiast wracać autobusem po pracy do domu, będę chodzić na piechotę. 25 minut szybszego marszu dobrze mi zrobi.


Chce w sobie wyrobić pozytywne nawyki i zmienić to, co najbardziej mi przeszkadza. Wyznaczyłam sobie termin - 30 dni -  po którym sprawdzę jak się wywiązałam z moich postanowień. A co będzie potem? To się zobaczy. 
Inni mają postanowienia noworoczne, a ja mam postanowienia wiosenne.

SYSTEMATYCZNOŚĆ = SUKCES
  
                            
źródło zdjęć: Internet i zbiory prywatne ;)

26 komentarzy:

  1. Czytam to i czuję się jakbym czytała o sobie... Mam nadzieję, że wytrwasz w postanowieniu i chociaż kilka zmian uda Ci się wprowadzić w życie. U mnie właśnie większość postanowień kończy się na słomianym zapale... ale wiosna...kto wie...może mnie też dopadnie chęć zmian na lepsze:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, ze nie jestem sama, a nawet jest nas już 3 ;) Najlepiej wyznaczyć sobie jakieś mniejsze cele, takie które jesteśmy wstanie osiągnąć, a potem będzie już tylko radość, że nam się udało :D Wiosna do dobry czas na zmiany :D

      Usuń
  2. Mam to samo co ona123, czuję jakbym czytała o sobie! Również staram się zdrowiej jeść, więcej się ruszać i bardziej dbać "o skalp" :) Mam nadzieję że obie osiągniemy sukces :D!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby tylko nie zabrakło nam motywacji ;) Marzę o pięknych, lśniących i zdrowych włosach ... musimy wytrwać w postanowieniach!!! trzymam kciuki za wszystkie osoby, które postanowiły coś zmienić w swoim życiu :D

      Usuń
  3. Trzymam kciuki za Twoje postanowienie wiosenne:) ostatnio też postanowiłam ograniczyć cukier/słodycze...gdzie z cukrem w czystej postaci jakoś sobie dobrze radzę tak ze słodyczami nie mogę, wokół wszyscy kuszą - trudno się oprzeć...ale za to ćwiczę, praktycznie codziennie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo z tym cukrem, np herbaty nie muszę słodzić, ale czekoladki, ciasteczka i ciasta kuszą i to bardzo. Będę twarda i się nie dam! Co do ćwiczeń, nie mogę się przemóc, a wiem że moim nogom i pośladkom ćwiczenia bardzo by się przydały ;)

      Usuń
  4. Mnie również przydałaby się zmiana nawyków żywieniowych. Ach ta silna wola... ale wafle ryżowe uwielbiam :D Życzę wytrwałości w postanowieniach i zaczynam obserwować ;).
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D
      Bardzo zależy mi na tych zmianach więc może się uda :) Zachęcam do zmian, bo warto :)

      Usuń
  5. słomiany zapał jest moim największym problemem :) myślałam o tym, żeby pisać co udało mi się zrobić na blogu - może to dodatkowo by mnie motywowało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest świetny pomysł, na pewno to Cię zmotywuje. Koniecznie pomyśl o tym i niech nie skończy się tylko na planach, działaj ;)

      Usuń
  6. Ponoc jesli cos robimy codziennie przez 20dni, to staje sie to nawykiem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę! Jestem na dobrej drodze do wprowadzenia dobrych nawyków :) Dziękuję za informację :)

      Usuń
  7. u mnie z systematycznością jest słabo, mam słomiany zapał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Ci to przeszkadza może trzeba nad tym popracować :)

      Usuń
  8. Dziękuję za tak pozytywny wpis! Czytając takie wyzwania na najbliższy czas sama mam ochotę zmienić coś u siebie na lepsze :) Trzymam kciuki by wszystko się udało!

    Zapraszam do siebie w wolnej chwili http://www.lefffka.blogspot.com/ !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja trzymam za Ciebie kciuki, żeby Ci się chciało tak, jak Ci się nie chce ;)

      Usuń
  9. u mnie powinam poprawić systematyczność z nie którymi kosmetykami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie na razie idzie dobrze z tym postanowienie, wszystkiego używam tak jak należy :)

      Usuń
  10. Trzymam kciuki za postanowienia :-) I ja muszę zacząć regularnie używać kosmetyków i zażywać więcej ruchu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) I tak pewnie sporo się ruszasz, bo musisz wychodzić z Lakim na spacery :)

      Usuń
  11. też mam problemy z systematycznością, szybko się nudzę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam to doskonale, będę próbować do skutku ;)

      Usuń
  12. Widzę, że mamy podobnie. Też chciałabym ograniczyć fast foody, ale tak często mnie do nich ciągnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślała, że będę mieć problem ze słodyczami, czekoladą, a to fast foody kuszą mnie najbardziej ;)

      Usuń
  13. Życzę dużo wytrwałości :) U mnie jest ciężko z systematycznością :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Trochę mi lepiej, że nie tylko ja nie radzę sobie z systematycznością ;)

      Usuń