środa, 5 marca 2014

Jack Strong i Obrońcy skarbów (nie)potrzebni od zaraz

Dzisiaj mam dla was kolejne subiektywne notki dotyczące tego, co ostatnio udało mi se obejrzeć w kinie.

Na film "Facet (nie)potrzebny od zaraz" poszłam z dosyć sceptycznym nastawieniem, że to kolejna polska (niby)komedia romantyczna. Opinie na filmwebie były nieciekawe. Już po pierwszych minutach zorientowałam się, że ten film będzie inny i wyjątkowy.
30-letnia Zosia nie ma szczęścia w miłości. Własnie rozstała się z chłopakiem, którego przyłapała na zdradzie. Jakby tego było mało, zostaje zaproszona na ślub koleżanki z liceum, na który powinna stawić się ze swoją "połówką", w innym razie przegra zakład. Zosia chcąc poznać przyczyny swojego niepowodzenia w miłości postanawia spotkać się ze swoimi byłymi partnerami.
Moim zdaniem, "Facet (nie)potrzebny od zaraz" to dobry, polski film. Krzywdzące jest określanie go mianem komedii romantycznej, to nawet nie jest komedia. Wielki plus za muzykę! Po powrocie z kina od razu usiadłam przed komputerem i zaczęłam poszukiwać piosenek z filmu. Bardzo ładne zdjęcia i Warszawa jakiej nie znam. Jak dla mnie super film i na pewno obejrzę go kolejny raz.






"Jack Strong" to film sensacyjny, opowiadający jedną z najbardziej fascynujących historii szpiegowskich świata. To prawdziwa historia pułkownika Ryszarda Kuklińskiego - człowieka, który, tkwiąc w środku systemu, podejmuje współpracę z CIA i staje się kluczowym (choć niewidocznym) aktorem czasu zimnej wojny. (opis filmweb)
"Jack Strong" jest grany w kinach od 7 lutego, a wczoraj jeszcze sala kinowa była wypełniona  po brzegi. Naprawdę dobry film akcji, trzymający w napięciu do ostatniej minuty. Dorociński zagrał fenomenalnie. Postać pułkownika Kuklińskiego wzbudza wiele kontrowersji , a reżyser przedstawił go jako bohatera narodowego i to wielu osobom się nie podoba. Dla mnie to świetny film, oddający realia Polski lat 70. i 80.




Dwa polskie filmy mnie zachwyciły, a trzeci, tym razem amerykański, bardzo mnie rozczarował, mówię tu o "Obrońcach skarbów" w reżyserii G. Clooneya. Scenariusz do filmu został oparty na faktach.
Akcja filmu toczy się w czasach II wojny światowej. Kilkuosobowa grupa (niemłodych) żołnierzy, w tym architekt, rzeźbiarz, historyk, dostaje misję specjalną, muszą odzyskać dzieła sztuki zgrabione przez hitlerowców i oddać je prawowitym właścicielom. 
Dawno nie zawiodłam się na filmie tak, jak na tym. Przez pierwszą połowę nic się nie dzieje, zero akcji, bohaterowie nic wielkiego jeszcze nie zrobili, a już dwóch zginęło. Dalej jest tylko gorzej. Niby mają misję specjalną, tajną, chcą pokrzyżować plany Hitlerowi, a powiadają o niej każdemu napotkanemu człowiekowi. Jednym z miejsc akcji jest Paryż, a tam ludzie po ulicach chodzą uśmiechnięci  i zadowoleni, i gdzie tu ta wojna? Jeden z bohaterów zajada się serem i croissantami, a do tego popija dobre wino. W tym filmie brakuje dramatyzmu, przez co historia wydaje się być nieprawdopodobna. Temat filmu bardzo wzniosły, ale wykonanie fatalne. Najlepiej w całym filmie wypada postać grana przez Cate Blanchett. Film pokroju serialu "Allo, Allo". 


Oglądałyście, któryś z tych filmów?

18 komentarzy:

  1. Musze się wkońcu zabrać za ogladanie filmów bo nic z tego nie ogladałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz nadrobić zaległości filmowe ;)

      Usuń
  2. W piątek wybieram się do kina, ale jeszcze nie zdecydowałam na co. Na pewno Twoje opinię wezmę pod uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nic z tego nie oglądałam. Wybierałam się na "Jack Strong", ale jakoś nie dojechaliśmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jednak się uda kiedyś obejrzeć ;)

      Usuń
  4. Nie oglądałam żadnego i pewnie nie obejrzę, bo jakoś za polskimi filmami nie przepadam, a pozostałe nie zbyt mnie kuszą;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak pamiętam o Twojej niechęci do polskich filmów ;)

      Usuń
  5. "Facet (nie)potrzebny od zaraz" - na ten film miałam wybrać się dawno temu ale jakoś nie było mi po drodze. Może wybiorę się na niego w niedzielę jak czas pozwoli. Jestem bardzo ciekawa tego filmu czy przypadnie mi do gustu.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli w końcu uda Ci się go obejrzeć to może zechcesz się podzielić opinią na jego temat. Również pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Facet (nie)potrzeby od zaraz też przypadł mi do gustu, fajny, miły i wcale nie głupi jak wszystkie inne polskie komedie romatyczne. Muzyka też mega! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy podobne zdanie, co do tego filmu :) Muzyka nawet lepsza niż film ;)

      Usuń
  7. Ja ostatnio nie oglądałam filmu, seriale pochłaniają czas:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie odwrotnie, nie mogę się zebrać żeby zacząć oglądać jakiś serial, chociaż jest kilka, które bardzo bym chciała obejrzeć :)

      Usuń
  8. Przekonałaś mnie do obejrzenia tych dwóch polskich filmów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, podziel się koniecznie wrażeniami! :D

      Usuń