wtorek, 14 stycznia 2014

Sarah Jio


Niewątpliwie Sarah Jio jest (w chwili obecnej) moją ulubioną autorką. Pierwszy raz z jej książką miałam styczność ponad rok temu, była to książka pod tytułem "Marcowe fiołki". Czytałam, czytałam i nie mogłam się oderwać. Po przeczytaniu, była godzina 2 w nocy z 31 marca na 1 kwietnia, stwierdziłam, że ta powieść trafiła idealnie w mój gust. Nie ukrywam, że lubię czytać romanse, ale pociągają mnie również tajemnice, jakieś niewyjaśnione historie z przeszłości. I to wszystko znalazłam w tej książce.
Kolejną pozycją, po którą sięgnęłam była "Jeżynowa zima", oczywiście bardzo mi się spodobała. Następna to "Kameliowy ogród" - wspaniała i niesamowicie wciągająca powieść, nie tylko ja tak twierdzę. A w poniedziałek skończyłam czytać "Dom na plaży" i tym razem się nie zawiodłam, już na drugiej stronie pojawiło się słowo "morderstwo".


Książki mają wiele elementów wspólnych, ale nie mogę powiedzieć żeby autorka powielała schemat. Każda pozycja jest zaskakująca, wielowątkowa i bardzo wciągająca. Sarah Jio wie jak zbudować napięcie i zaskoczyć czytelnika. To nie są typowe romanse, nie każda bohaterka szuka miłości, ale każda chce odnaleźć siebie i być szczęśliwa. A żeby to osiągnąć muszą zmierzyć się z przeszłością, w pewien sposób ją naprawić i wyjaśnić sprawy, które już dawno powinny być wyjaśnione.




Tę książkę darzę wyjątkowym sentymentem. Jak już wspominałam skończyłam ją czytać w nocy z 31 marca na 1 kwietnia, a ostatnie słowa tej powieści to "Był pierwszy kwietnia - nowy dzień, nowy miesiąc, początek nowej historii - mojej historii...". Dlaczego to zdanie jest dla mnie takie ważne? Podobnie jak główna bohaterka, która była gotowa na zamknięcie pewnego rozdziału swojego życia, tak i ja postanowiłam nie wracać do przeszłości i skupić się na przyszłości.
"Marcowe fiołki" to powieść o młodej kobiecie, której świat się wali, w chwili gdy dowiaduje się, że jej mąż odchodzi do innej. Za namową przyjaciółki postanawia odwiedzić ciotkę. W jej domu znajduje stary pamiętnik. Okazuje się, że z każdą przeczytaną stroną pojawia coraz więcej pytań związanych z przeszłością jej rodziny. Czy uda jej się poznać rodzinne sekrety ? I co z tym wszystkim ma wspólnego przystojny i tajemniczy artysta?





W "Jeżynowej zimie" przeplatają się losy współcześnie żyjącej Claire i żyjącej w pierwszej połowie XX wieku Very. Bohaterki łączy cierpienie, obie straciły dzieci. Clarie pisząc artykuł do gazety, trafia na informacje o zaginionym w latach 30. XX w chłopcu. Postanawia na nowo zbadać tę sprawę. Kolejne wskazówki,  które przybliżają ją do wyjaśnienia tej sprawy, w zagadkowy sposób zaczynają także łączyć zniknięcie dziecka z jej rodziną.
Ta książka jest jeszcze ciekawsza i bardziej tajemnicza od poprzedniej, ale i bardziej nostalgiczna.











Ta książka podoba mi się najbardziej. Powieść do samego końca trzyma w napięciu. Bardzo ciężko się od niej oderwać. Ma najbardziej zawiła fabułę, co czyni ją jeszcze ciekawszą.
Addison i Rex przybywają do Anglii, do nowo zakupionej rezydencji jego rodziców. Wkrótce dowiedzą się, że poprzedni mieszkańcy, nie zaznali tutaj szczęścia. Mury skrywają mroczne tajemnice, a kluczem do rozwiązania zagadki są kwiaty. Kto stoi za tajemniczymi zniknięciami kobiet w pobliskim miasteczku? Addison nie tylko chce poznać sekrety tego domu, ale także stawić czoła własnej przeszłości.











"Dom na plaży" to przede wszystkim powieść o miłości i przyjaźni. Anna tuż przed swoim ślubem postanawia wyruszyć  ze swoją przyjaciółką Kitty na Bora - Bora. Obie są pielęgniarkami i chcą służyć pomocą żołnierzom walczącym na Pacyfiku. w czasie II wojny światowej. Ta piękna wyspa zmienia ludzi. Szybko się okazuję, że dla Kitty ważniejsze jest szukanie sobie męża niż przyjaźń. A Anna zapoznaje miłego żołnierza Westrego. Oboje postanawiają odnowić małą chatkę, która później staje się miejscem ich potajemnych spotkań. Relację między nimi stają się coraz bardziej intymne, a przecież Anna ma narzeczonego. Czy tych dwoje będzie mogło być razem?








Gorąco polecam ! :) 



16 komentarzy:

  1. Też bardzo lubię tego typu książki, w ogóle uwielbiam czytać, ale niestety teraz brak czasu doprowadził do tego, że jedyny co czytam to blogi i bajki mojemu rocznemu Synkowi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieje, że jak już znajdziesz trochę czasu, to przypomnisz sobie o książkach tej autorki :)

      Usuń
    2. Na pewno! Bardzo mnie zaciekawiłaś tymi opisami!

      Usuń
  2. Ja zdecydowanie bardziej lubię kryminały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak przyjdzie Ci ochota na kryminał w wersji light, przeczytaj sobie "Kameliowy ogród", morderstw tam nie brakuje, miłość też jest, bo czym byłoby życie bez miłości ? ;)

      Usuń
  3. Uwielbiam czytać - jestem prawdziwym molem książkowym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mówi się, że poziom czytelnictwa w Polsce jest taki niski ;)

      Usuń
  4. O tej autorce jeszcze nie słyszałam ale jak będę mieć okazję to zapoznam się z jej książkami :)

    PS. Nie wiem czy wiesz ale masz włączoną weryfikacje obrazkową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za informację o weryfikacji :) już się jej pozbyłam.

      Usuń
  5. Ooo, nie słyszałam o tej autorce, muszę sprawdzić jakąś jej książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na komodzie stoi taka sama sówka ;)

      Usuń
    2. Gdy ją zobaczyłam w gazetce reklamowej Praktikera, stwierdziłam że musi być moja ;) jest śliczna

      Usuń