niedziela, 28 maja 2017

Z pamiętnika Panny Młodej cz. 1

Witajcie!

Przychodzę do Was z długo wyczekiwanym postem dotyczącym organizacji ślubu i wesela.

22 kwietnia tego roku zostałam Żoną. Tak, jak już pisałam wcześniej od zaręczyny do decyzji o ślubie minęło dużo czasu. Datę ślubu wybraliśmy dwa lata po zaręczynach. A ślub i przyjęcie zorganizowaliśmy w nieco ponad pół roku. Teraz mogę podzielić się doświadczeniami.
Miał się pojawić jeden post na ten temat, ale myślę, że podzielę go na 3 części.
W dzisiejszej części opiszę ważne dla Nas kwestie m.in. dotyczące ślubu cywilnego i tego dla kogo organizuje się wesele.


Ślub kościelny czy cywilny?

Pierwszym ustaleniem na jakie się zdecydowaliśmy była to decyzja o ślubie cywilnym, a nie kościelnym. Byliśmy przygotowani na negatywne reakcje rodziny i bliskich. Oczywiście pojawiły się głosy "Co ludzie powiedzą?". Zarówno ja, jak i Mąż, jesteśmy ochrzczeni, przyjęliśmy bierzmowanie, i pojawiamy się w Kościele dwa razy w roku. Nie będziemy oszukiwać, że jesteśmy przykładnymi Katolikami. Gdybyśmy wzięli ślub kościelny byłby to szczyt hipokryzji. Uważam, ze jeżeli dla kogoś ślub kościelny nie jest ważnym przeżyciem duchowym, powinien się mocno zastanowić nad tym, co robi.
Ślub braliśmy w USC w akompaniamencie duetu skrzypiec i altówki. Było naprawdę nastrojowo, nie jednej osobie łezka w oku się zakręciła. Panie zagrały 3 wybrane przez Nas utwory. Myśleliśmy też nad ślubem w plenerze, jednak kwiecień bywa kapryśnym miesiącem, o czym się przekonaliśmy na własnej skórze, i zrezygnowaliśmy z tego pomysłu.

Suknia ślubna
Z wyborem sukni poszło mi zaskakująco szybko. Ponieważ wcześniej nie interesowałam się tematyką ślubna nie wiedziałam czego chce, jak kształtują się ceny. Myślałam też nad wypożyczeniem. Wiem, że niektóre panny młode nie chcą wydawać miliona monet na kreacje, którą będą mieć na sobie tylko przez kilka godzin i kupują sukienki np. za 300 zł. Inne nie widzą problemu by wydać 6 tysięcy i więcej na swój strój. Jestem gdzieś pośrodku. Nie zależało mi na znanym projektancie, ale i nie chciałam mieć zwykłej sukienki, to w końcu najważniejszy dzień w życiu, w którym całą uwagę Para Młoda będzie skupiać na sobie. Chciałam wyglądać pięknie.
Jeśli chodzi o kolor zdecydowałam się na biel, w niej czułam się najlepiej i najlepiej wyglądałam. Spotkałam się z komentarzami "serdecznych" koleżanek, które mocno się dziwiły, że biorę ślub cywilny w długiej białej sukni. Te uwagi puszczałam mimo uszu.

Wybór koloru przewodniego
Przecież nie potrafię zdecydować się na jeden kolor. Były dwa główne kolory: różowy i niebieski oraz dwa dodatkowe: biały i zielony. Skąd te kolory? Jestem fanka różowego, Sebastian za tym kolorem nie przepada (dziwne), natomiast lubi niebieski. Biały i zielony doszły z kolorów pojawiających się na naszych zaproszeniach i wiązance ślubnej. Poza tym interesował nas motyw kwiatowy.


Wesela dla Gości czy dla Pary Młodej?
Bardzo często słyszę, że Państwo Młodzi organizują wesele wg swoich upodobań, a gościom jak się nie podoba to niech nie przychodzą. Nie zgadzam się z tym. Zadaniem Pary Młodej jest zorganizowanie tak tej imprezy, by zarówno goście jak i oni czuli się komfortowo, dobrze się bawili i wyszli zadowoleni. Jeżeli Para Młoda nie chce nagiąć swoich zasad dla gości, to dlaczego zaproszeni mają to robić?  U nas największym problemem okazał się wybór muzyki. Razem z Mężem nie lubimy disco polo, ujdą jeszcze te największe szlagiery, ale dostajemy wysypki, gdy słyszymy współczesne kawałki. Jednak wiemy, że wśród zaproszonych znaleźli się wielcy fani tego typu repertuaru. Doszliśmy do wniosku, że korony z głów nam nie pospadają, jeśli pojawi się kilka mniej przez nas lubianych utworów. Uśmiechy bawiących się osób zrekompensowały nam chwilowe niedogodności. Inny przykład, koleżanka była na przyjęciu weselnym u pary, która kocha kuchnię japońską i takie potrawy podano gościom. Właściwie wszyscy goście robili dobrą minę do złej gry. Po prostu im to nie smakowało. Wracając z przyjęcia poszli na fastfooda. 
Oczywiście, że Para Młoda musi myśleć przede wszystkim o sobie, ale nie może zapomnieć o swoich gościach, którzy chcą świętować razem z nimi, a przy okazji chcieliby dobrze zjeść i się pobawić. 


Spodziewajcie się niedługo kolejnych części ślubnych przygód ;)

Jesteście przed, po, czy w trakcie organizacji tego wyjątkowego dnia?

sobota, 29 kwietnia 2017

TAG Kulturalny

Witajcie!!!

Długo mnie tu nie było. Bardzo tęskniłam za blogowaniem. Jak wspominałam, przerwa była spowodowana natłokiem zajęć związanych z organizacją ślubu. Wróciłam, czyli jestem już po wszystkim. Impreza się udała. Na pewno pojawią się wkrótce wpisy dotyczące ślubu i przyjęcia weselnego.
Chciałam również podziękować za wszystkie miłe słowa, które pojawiły się pod ostatnim wpisem :*

Postanowiłam zacząć od jakiegoś lekkiego wpisu. Uznałam, że TAG kulturalny będzie w sam raz.

1. Ulubiony film?
Mam kilka ulubionych filmów. Przede wszystkim jest to "Mamma Mia!", nic mi lepiej nie poprawi humoru jak ten film. Wspaniali aktorzy, piękna sceneria, słońce, plaża, morze i niezapomniane przeboje Abby. Oglądałam go chyba 15 razy. Byłam także na musicalu w Teatrze Roma -niezapomniane przeżycie. Lubie też filmy z serii "Sex w wielkim mieście". A z polskich filmów najczęściej oglądam "Jasminum", który z kolei mnie wycisza i uspakaja.



2. Ulubiony serial TV?
Jedyny serial jaki obejrzałam od pierwszego do ostatniego odcinka to Sex w wielkim mieście. Robiłam do niego kilka podejść. Na początku nie rozumiałam jego fenomenu. Dopiero będąc na 4 roku studiów obejrzałam kilka przypadkowych odcinków i stwierdziłam, że ten serial jest bardzo pozytywny, a główne bohaterki to spoko babki.

3. Ulubiony aktor?
Tutaj pojawia się problem ponieważ nie mam jednego ulubionego aktora. Lubię filmy z Johnnym Deppem, Rayanem Goslingiem, Tomem Hanksem, Denzelem Washingtonem.



4. Ulubiona aktorka?
Uwielbiam Meryl Streep za to jaką jest aktorką i kobietą. Jest wspaniała! Potrafi wcielić się w bardzo różne postaci, do tego jest bardzo mądra, walczy o prawa kobiet, potrafi oddzielić pracę od życia osobistego.

5. Ulubiony zespół muzyczny?
Myślę, myślę i nic mi nie przychodzi do głowy ;)


6. Ulubiony wokalistka?
Z polskich wokalistek bardzo lubię Sylwię Grzeszczak, każda jej piosenka wpada mi w ucho. Sylwia jest przykładem na to, że nie trzeba emanować golizną by odnieść sukces. Natomiast niedawno odkryłam Julię Pietruchę, niezwykły głos! Lubię również Monikę Brodkę, Się, Lanę Del Ray.

7. Ulubiona wokalista?
Kamil Bednarek! Śledzę jego karierę od chwili, gdy wystąpił w Mam talent. Mega pozytywny człowiek. Z chęcią słucham także Dawida Podsiadło i Bruno Marsa.

8. Ulubiony teledysk?
Jest jeden teledysk, który bardzo mnie wzrusza, ale i motywuje Rudimental ft. Ella Eyre - Waiting All Night


9. Ulubiony program TV?
Usterka, Gwiazdy lombardu, Wojny magazynowe. Lubię oglądać również programy kulinarne typu Masterchef.

10. Ulubiona książka?
"Oskar i pani róża" oraz "Pan Ibrahim i wiaty koranu" E.- E. Schmitta. Czytałam te opowiadania wiele razy. Zafascynowana jestem trylogią Władcy Pierścieni. Książka po której miałam tzw. kaca książkowego to "Cień wiatru" C. R. Zafona, żyłam tą książką długo po przeczytaniu ostatniej strony.


11. Jaka jest Twoja ulubiona kampania reklamowa kosmetyku?
Bardzo lubię reklamy perfum, krótkie filmiki opowiadające jakąś historię, piękni aktorzy, nastrojowa muzyka. Nie mam jednak jednej ulubionej kampanii reklamowej.

12. Jaka jest Twoja ulubiona forma spędzania wolnego czasu?
Zależy od nastroju, lubię spędzać czas wolny aktywnie, gdzieś pojechać, odkrywać nowe miejsca, lubię spacerować po lesie. Jednak są takie dni, że wole posiedzieć w domu, poczytać książkę, albo obejrzeć film, czasem trzy pod rząd. Zawinąć się w kocyk i popijać ciepłą herbatę.


13. Jakie miejsce na świecie poleciłabyś innym do odwiedzenia?
Podróże po świecie dopiero przede mną. Moim największym marzeniem jest podróż do Włoch. Wszyscy moi bliscy wiedzą, że marzę o tej podróży od wielu lat. Inne miejsca na świecie, które myślę, że warto odwiedzić to Hiszpania, Grecja, Chiny, Nową Zelandię, Egipt.




Z chęcią poznam Wasze odpowiedzi na te pytania.